A jednak umiemy wygrywać! Polacy łapią formę przed eliminacjami

Data:

Nie przystąpimy do eliminacji ze spuszczonymi głowami. Polacy w ostatnim teście przed spotkaniem z Portugalią przypomnieli sobie jak to jest wygrywać. Sprawa dosyć istotna, tym bardziej, że po porażce z Belgami nasi kadrowicze długo mieli smutne miny. Dziś zmierzyliśmy się z Gruzją – przeciwnikiem niezwykle silnym fizycznie, który pod koszem straszył swoją gwiazdą z NBA, Zazą Paczulią.

Wiecie co nas najbardziej cieszy? Mike Taylor wyciąga wnioski. Przeciwko Belgom A.J. Slaughter zagrał fatalnie, więc w dzisiejszym spotkaniu od początku za kierownicą posadził Łukasza Koszarka. Efekt? Polacy grali szybko, prosto, a przede wszystkim skutecznie. Piłeczka elegancko krążyła po obwodzie, zasłony „dużych” miały sens, a Adam Waczyński miał miejsce, aby strzelać z dystansu. Gruzini lekko przerażeni, pytali swojego trenera o co chodzi? Przecież jeszcze przed chwilą pokazywał im urywki, gdzie Polacy grają antykoszykówkę.

To w skrócie wyglądało to tak:

Polacy szybko pokazali Gruzinom kto tu dziś będzie rozdawać karty. Trzy trójki Adama Waczyńskiego właściwie ustawiły mecz.

Sędziowie spotkania – Kowalski, Zapolski, Proc – zapomnieli, że to spotkanie towarzyskie i postanowili przejąć inicjatywę. Tym samym Gruzini, którzy grali siłowo, szybko dostali sygnał, że w Polsce tak się nie gra.

Maciej Lampe rozegrał fatalny turniej. Nie trafił ani jednego rzutu z gry. 

Na 30 sekund przed końcem meczu było to aktualne, aż potem Włocławek eksplodował. Po celnym trafieniu Macieja Lampe kibice nie kryli swojej radości, zresztą sam zawodnik też. Żeby tego było mało – chwilę później Maciek efektownie zapakował z góry.

A tak na marginesie, to poza brakiem skuteczności Maciek jest całkiem przydatny dla reszty zespołu – rozciąga grę, stawia dobre zasłony, solidnie broni. Może być tylko lepiej.

Kibice we Włocławku najwięcej radości podczas turnieju mieli z obecności na parkiecie Roberta Skibniewskiego. To jak miło „Skiba” został przywitany pewnie zdziwiło nawet jego. A i na „serduszku” zrobiło mu się miło.

Mike Taylor chce wykorzystywać Olka Czyża na pozycji środkowego. Wszystko fajnie, tylko jest jeden zasadniczy problem – Olek łamie zagrywki, po prostu nie pamięta nakreślonych schematów. I to jest problem.

Adam Hrycaniuk oddaje serce na parkiecie. To płuco tej reprezentacji, absolutnie niezbędny gracz w układance Taylora.

Zaza Paczulia trafił za trzy w hali Mistrzów. Musieliśmy was o tym poinformować.

Karol Gruszecki nie zagra w eliminacjach do EuroBasketu 2017. Przegrał rywalizację z Michałem Sokołowskim.

Polska – Gruzja  80:71 (26:18, 21:14, 19:18, 14:18)

Polska: Ponitka 17, Waczyński 16, Zamojski 12, Koszarek 7, Slaughter 6, Czyż 5, Lampe 4, Gielo 3, Sokołowski 3, Szewczyk 2, Skibniewski 0.

31 sierpnia Polska rozpoczyna eliminację do EuroBasketu 2017 meczem z Portugalią. Naszymi rywalami będą także Estonia i Białoruś.

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Paweł Łakomski
Właściciel OFENS.CO

Słupszczanin zakochany w koszykówce. Gdzie grają, tam jestem. Piszę, analizuję, ale przede wszystkim rozmawiam.

Komentarze