Ach, czemu tak nerwowo w końcówce? Stelmet przegrywa w Lidze Mistrzów

Data:

Ach, ten tekst właściwie mógłby zupełnie inaczej wyglądać gdyby nie końcówka spotkania. Nie ma jednak prawa Stelmet BC Zielona Góra wygrać jakikolwiek spotkanie na parkietach w Lidze Mistrzów, jeśli tak nieodpowiedzialne będzie grać w ostatnich minutach. Nie mówimy o przypadku, prostym błędzie Włochów, po którym mistrzowie Polski tracili już tylko dwa punkty.

Szkoda, naprawdę szkoda. Zabrakło nam w grze Stelmetu osoby, która weźmie ciężar gry na siebie. Zawodnika, który chciał mieć piłkę, chciał ten mecz po prostu wygrać. Szalał niesamowity James Florence, ale w drugiej połowie zabrakło jego błysku. Mistrzowie Polski nie popisali się także w obronie. Serial 11 punktów z rzędu pozwolił uwierzyć zespołowi gospodarzy, że ten mecz znów może należeć do nich.

Dlaczego znów?

Wystarczy tylko przypomnieć początek spotkania. Zderzenie z Ligą Mistrzów okazało się nieco bolesne – 13:0 i Artur Gronek musiał reagować. Stelmet się jednak pozbierał, także za sprawą Florence’a, który udowodnił, że zza linii 6,75 jest jak zapalni – nigdy nie wiadomo kiedy odpali. Amerykanin w pierwszy meczu zdobył 20 punktów, ale tylko 2 asysty. Z kolei drugi rozgrywający Stelmetu Łukasz Koszarek zanotował tyle samo ostatnich podań. I czy to jest problem? Stelmet kiepsko dzielił się piłką – łącznie 6 asyst, to słaby wynik. Dla porównania – Dinamo Sassari 20 asyst.

Końcówka, no tak. Oglądaliśmy mecz i zastanawialiśmy się, czy Artur Gronek, nowicjusz w europejskich pucharach, czymś nas zaskoczy, czy zaryzykuje, czy pomoże swoim zawodnikom ograć Włochów. Cóż, chyba nie za bardzo pomógł. Nie widzieliśmy w ostatnich minutach lepszej obrony, ani większej koncentracji. Włosi rozbijali obronę Stelmetu bez większych problemów, po czym trafiali z dystansu.

No nic – nie udało się. Stelmet ma materiał do analizy, trener mistrzów Polski również.

Banco di Sardegna Sassari – Stelmet BC Zielona Góra 74:70 (21:15, 11:24, 22:17, 20:14)

Sassari: Darius Johnson-Odom 15, Rok Stipcevic 12, Trevor Lacey 12, Brian Sachetti 9, Josh Carter 8, Dusko Savanovic 7, Gabriel Olaseni 4, Tautvydas Lydeka 2, Lorenzo D’Ercole 0, Giacomo Devecchi 0, Diego Monaldi 0.

Stelmet: James Florence 20, Przemysław Zamojski 10, Armani Moore 8, Łukasz Koszarek 8, Nemanja Djurisic 8, Igor Zajcew 4, Adam Hrycaniuk 4, Julian Vaughn 3, Karol Gruszecki 3, Thomas Kelati 2.

 

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Paweł Łakomski
Właściciel OFENS.CO

Słupszczanin zakochany w koszykówce. Gdzie grają, tam jestem. Piszę, analizuję, ale przede wszystkim rozmawiam.

Komentarze