Gorąca witka Witki! Rosa – Anwil 1:1!

Data:

Rosa miała przed tym meczem nóż na gardle. Bo przy 0-2 w serii do trzech zwycięstw chyba nie byłoby po co jechać do Włocławka. Do czwartej kwarty wiedzieliśmy, że nic nie wiemy. No poza tym, że oba zespoły znowu miały ogromne problemy z trafianiem do kosza. Po prostu 30 minut zapasów w saunie!

W czwartej kwarcie Michał Sokołowski trafił swoją drugą trójkę z lewego narożnika, a poźniej zrobił przechwyt lub blok – ciężko powiedzieć – na Piotrze Stelmachu, który zapiwotował się gdzieś koło linii rzutów wolnych. Dwie akcje Sokoła, podobnie jak w pierwszej serii w Kutnie, dały Rosie odjechać na 58:51. Po chwili trafił Robert Witka za trzy na 61:53.

Adam Romański i Tomasz Jankowski po akcjach Rosy krzyczeli coś po czesku, to po rosyjsku. Ich żarty przerwał kolejną trójką Witka. Nieco wcześniej „Jankes” krzyczał – Robert Witka ma gorącą witkę -i miał rację! Stąd tytuł. Dziękujemy. A wychowanek Anwilu Włocławek – spędził w sumie 10 lat w pierwszych i drugich – nie przestawał trafiać.

To on i Michał Sokołowski ciągnęli Rosę Radom punktowo w tym meczu. Świetnie pod koszem grał Sejid Hajrić, a czarną robotę i rolę prowokatora numer jeden wziął na siebie Igor Zajcew. Torey Thomas i C.J Harris razem rzucili tylko 17 punktów, ale więcej nie musieli.

Paweł gadaliśmy o tym, z podcaście. I mówiłem Ci o swoich odczuciach wobec Jelinka. Ten dopiero na 20 sekund przed końcem zdobył pierwszego kosza z gry. W pierwszym meczu trafił kluczową trójkę, ale w tej serii jest na razie zupełnie niewidoczny.

Po 82-65 zasapany Robert Tomaszek, świetne spotkanie (12 pkt, 11 zb), mówił. – Gorąco tu, mało tlenu, nie ma czym oddychać, zwłaszcza w tym wieku – żartował. Podziękował kibicom za przyjazd i zapowiedział wojnę w spotkaniu numer trzy. Będzie gorąco. Dziś więcej zapasów, niż kosza, ale fajnie, że w tej serii nikt nie odpuszcza.

 

 

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Kosma Zatorski

Dziennikarz z Zielonej Góry, gdzie na co dzień pracuje w oddziale Gazety Wyborczej. Myśli o koszykówce 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu. Fan Giannisa Antetokounmpo, Steve'a Nasha i filmów Wesa Andersona. W kuchni cały czas pracuje nad recepturą burgera idealnego. Beatwriter Stelmetu Zielona Góra.

Komentarze

Jedna odpowiedź