Tata, a Marcin powiedział „Bądź kumplem, nie dokuczaj”

Data:

Marcin Gortat jest kimś więcej niż koszykarzem NBA. Niejednokrotnie podkreślał, że chce być zapamiętany inaczej niż biały wysoki środkowy, który grał kiedyś w najlepszej lidze świata.

Ucieszył mnie widok koszykarza w koszulce z logiem Cartoon Network. Marcin został ambasadorem akcji „Bądź kumplem, nie dokuczaj”. Pojawia się jako bohater dwóch spotów. Mówi językiem, który powinien trafić do głównych odbiorców stacji.  Poza tym jest wielki, ma muskuły superbohatera i zabawny kogucik na głowie. Spodoba się dzieciakom?

– Dołączyłem do kampanii, ponieważ sam dobrze wiem, że dokuczanie i krzywdzenie to poważny problem, który dzisiaj dotyka dzieci (…). Chcę zachęcać dzieci do reagowania i sprzeciwiania się dokuczaniu. Niezależnie czy chodzi o popychanie, przezywanie czy wyśmiewanie. Na boisku czy w internecie – tłumaczy koszykarz.

Zwraca uwagę na to, czego boją się często maluchy. Tego, że zostaną nazwane kapusiem czy mięczakiem.

– Mówienie o tym, że dzieje się coś złego, jest w porządku. Pamiętajmy jak ważna jest przyjaźń i wspieranie innych. Po prostu bycie dobrym kumplem – mówi.

Akcji towarzyszy także krótszy spot, w którym nad fryzurą polskiego koszykarza pojawia się animowana chmurka. Oby śmigał nie tylko w stacji dla najmłodszych. Wiem, że wielu z was już ma dzieci. Być może dla któregoś z nich Marcin Gortat będzie impulsem do przerwania milczenia? Kampanię będzie można zobaczyć także na kanałach platformy Canal +.  Maluchy mogą wziąć udział także w konkursie, który polega na przedstawieniu w formie pracy plastycznej odpowiedzi na pytanie „Kim jest fajny kumpel?”. Nagrodą jest spotkanie z Marcinem w Waszyngtonie. Dzieciaki do dzieła!

Na parkietach NBA nie jest dla Polaka tak kolorowo, jak w kreskówkach Cartoon Network. Gortat przeżywa obecnie ciężki okres. Jest nieefektywny, coraz mniej obecny w ataku Wizards – jeżeli chcecie dowiedzieć się dlaczego, przeczytajcie ostatni tekst Michała Kajzerka.

Mocno krzywdzącą statystykę, o której wspomina nasz jajogłowy analityk, wychwycił John Schumann ze Sports Illustrated. Wynika z niej, że środkowy Wizards jest praktycznie nieobecny w czwartych kwartach gry swojego zespołu.

Michał Owczarek ze sport.pl był  gościem konferencji prasowej Cartoon Network. Zapytał Marcina Gorata, czy może liczyć w trudnym okresie na pomoc kumpli. Koszykarz odpowiedział, że tak. Bardzo dużo dała mu długa rozmowa z… Nene. Przyjaźnią się od samego początku gry w Waszyngtonie. Nene nazywa go bratnią duszą na boisku. Marcin mówi, że nawet nie muszą specjalnie gadać ze sobą na boisku. W milczeniu robią bowiem wszystko perfekcyjnie – mam nadzieję, że te czasy wrócą.  Mają nawet restaurację, do której wspólnie chodzą. Nazywa się Fogo de Chão, gdyby ktoś z was przypadkiem wybierał się do stolicy Ameryki.

W najnowszym numerze Newsweeka polski koszykarz znalazł się na drugim miejscu wśród najlepiej zarabiających sportowców. Wyprzedził go jedynie Robert Lewandowski. Dziewiąte miejsce na liście z roczną pensją 6 milionów zł zajął Maciej Lampe. Przy okazji dowiedziałem się, że Adrian Mierzejewski podpisał lukratywny kontrakt piłkarski w Emiratach Arabskich. Zarobi 1,5 mln euro rocznie. Świat się kończy.

10961992_10153595901644972_411747391_n

Na liście dwudziestu nazwisk ciężko jednak znaleźć kogoś, kto miałby od Marcina bogatsze doświadczenie w społecznych akcjach – jeżeli są, to dajcie znać.

Fundacja MG13 wykonuje świetną robotę, nie będę was zanudzał opowieściami z campów koszykarza. Wspomnę tylko, że ostatnio zorganizowała feryjny wyjazd dla polskich dzieci ewakuowanych z Donbasu, a w ostatnich tygodniach Marcin gościł osierocone przez polskiego żołnierza rodzeństwo, które miało możliwość przyjrzenia się NBA z bliska.

Robi naprawdę sporo poza boiskiem i jest bardzo medialny. Takich twarzy potrzebuje polska koszykówka. Wiem, że wśród was są i tacy, którzy nie przepadają za Polakiem. Ja wręcz przeciwnie. I choć nie znam się z nim osobiście, to wydaje mi się, że to wielki człowiek. Nie tylko z racji wzrostu.

Strona akcji Klub Kumpli – Bądź kumplem, nie dokuczaj. 

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Kosma Zatorski

Dziennikarz z Zielonej Góry, gdzie na co dzień pracuje w oddziale Gazety Wyborczej. Myśli o koszykówce 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu. Fan Giannisa Antetokounmpo, Steve'a Nasha i filmów Wesa Andersona. Beatwriter Stelmetu Zielona Góra.

Komentarze