Jak bronić pick-and-roll?

Data:

Czwartkowy OFENS! Kajzerka

Mike Taylor w obronie akcji dwójkowych z zawodnikami rolującym lub odskakującym na obwód preferuje rozwiązanie, w którym wysoki obrońca (Lampe, Hrycaniuk, Czyż) wychodzi zza postawionej zasłony i robi tzw. hard-show, czyli mocno wyskakuje do góry, aby uniemożliwić kozłującemu dostanie się do środka pola, czyli penetrację. Czasami przeradza się to w tzw. podwojenie-pułapkę – trap, blitz defense.

Jednak gdy podwajamy kozłującego na obwodzie, to rolujący automatycznie zostaje bez obrońcy. Jeżeli hard-show Lampe czy Hrycaniuka jest za wolny lub mało szczelny, kozłujący znajduje możliwość podania piłki do uwolnionego rolującego. W pierwszym meczu eliminacji Portugalia zrobiła w ten sposób akcję 2+1. W takich sytuacjach kluczowa jest pomoc pod koszem (tzw. help-defense), by zatrzymać schodzącego tam gracza i uniemożliwić mu zdobycie łatwych punktów.

hard show

Olek Czyż w pomeczowym wywiadzie przyznał, że reprezentacja szczególną wagę przywiązuje do swojej gry w obronie. Dotyczy to jego, w mniejszym stopniu kolegów. Gdy mówimy o defensywie, kluczem jest komunikacja i chęć walki. Nie zmieniamy krycia na zasłonach dla kozłującego, ale zmieniamy krycie, gdy np. przez staggery przebiega strzelec. W takich sytuacjach konieczne jest powiadomienie swojego kolegi o zachowaniu przeciwnika.

Nie o tym jednak chciałem. Polacy jak wspomniałem starają się bronić akcji dwójkowych robiąc hard-show, ale są inne sposoby na to, by ograniczyć produktywność rywala w tym elemencie gry. Pick-and-roll jest podstawą wielu koszykarskich systemów. Najlepsi trenerzy z całego świata ciągle uczą się nowych sztuczek wykorzystując akcję dwójkową jako swój punkt wyjścia.

BLUE, ICE DEFENSE

To jeden z najbardziej powszechnych sposób krycia akcji dwójkowych. Jeśli oglądasz NBA, to jesteś przyzwyczajony do komunikatów wysyłanych przez wysokich defensorów, którzy zaraz po postawieniu zasłony dla kozłującego krzyczą ICE! W ten sposób informują swojego kolegę z drużyny, że są ustawieni niżej i czekają aż kozłujący wejdzie z piłką w półdystans. Dopiero tam zaczynają ograniczać mu pole do działania. To skuteczny sposób, jeśli gracze atakującym na koźle nie jest Stephen Curry.

Poniżej przykład w jaki sposób robiła to drużyna jednego z największych specjalistów od obrony – Toma Thibodeau.

HEDGE

To sposób podobny do show, czyli gracz broniący pick-and-rolla wychodzi za zasłonę i stara się odciąć kozłującego od wejścia do środka. Jednak w tym wypadku broniący nie wychodzi frontalnie do atakującego, a jedynie wystawia swój bok, by w tym samym momencie zamknąć trochę miejsca, ale jednocześnie zdążyć z powrotem do zawodnika rolującego (to tzw. help-and-recover). Na dole przykład, jak Tristan Thompson z Cleveland Cavaliers robi hedge Jimmerowi Fredette i zaraz po tym wraca do swojego match-upu, czyli Omera Asika.

BLITZ

Obrona, która polega przede wszystkim na agresywnym podwojeniu zawodnika z piłką. Obaj gracze broniący pick-and-rolla agresywnie wychodzą na kozłującego starając się go “udusić”, tzn. całkowicie odciąć możliwość kozłowania oraz możliwość podania. Potrzebujesz mega sprawnej obrony, która w tempo zamknie pozycje. Bronili tak Miami Heat, gdy zdobywali swoje mistrzostwa z LeBronem Jamesem. Obrona wymaga znakomitej rotacji oraz rozstawienia graczy w obronie, bo rolujący zostaje bez defensora gdzieś w pomalowanym.

SWITCH

Tutaj chyba wszystko jasne. Stosujesz natychmiastową zmianę krycia, gdy masz trzech/czterech obrońców, którzy mogą funkcjonować w obronie na kilku pozycjach. Golden State Warriors zdobyli dzięki switchom mistrzostwo rok temu. Klay Thompson, Harrison Barnes, Draymond Green i Andrew Bogut to zestaw, z którym trener Steve Kerr czuł się bardzo komfortowo w tego typu obronie.

ZONE-UP

To obrona, która opiera się na wysokim robiącym ICE, ale angażująca dodatkową parę defensorów, którzy w pomalowanym tworzą strefę. Jej celem jest niedopuszczenie zarówno rolującego, jak i atakującego pod obręcz. W ten sposób ekipy bronią akcji dwójkowych, gdy przechodzą do pełnej obrony strefowej 2-3, 3-2 lub 1-2-2.

zone-up

fot. Andrzej Romański / PZKosz

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Michał Kajzerek
Współpracownik

Komentarze