Jordan CP3.VIII AE

Data:

Play Offy w NBA wyjątkowy czas. Emocjonujące spotkania, indywidualne pojedynki, jedni gracze błyszczą inni nie wytrzymują ciśnienia, faworyci czasami zawodzą i po czterech porażkach kończą sezon albo o tym kto przechodzi dalej rozstrzyga mecz nr 7. Play Offy to też czas kiedy zawodnicy posiadający swoje własne modele butów prezentują nam coś nowego, przygotowanego specjalnie na „post season”.

Jednym z zawodników, który w Play Offach gra w nowszej wersji swojego buta jest rozgrywający Los Angeles Clippers, Chris Paul, a buty nazywają się Jordan CP3.VIII AE.

Pomiędzy nową, a podstawową wersją „CePe trójek-ósemek” jest kilka elementów spójnych, znajdziemy też kilka różnic. Podeszwa zewnętrzna jest żywcem wzięta z pierwszej wersji (skoro coś działa dobrze to po co to zmieniać) i pokryta jest głównie bieżnikiem w klasyczną jodełkę. Dokonano niewielkiej kosmetycznej zmiany, środek podeszwy oraz część pod piętą tym razem wykonano z gumy transparentnej. Ma to polepszyć przyczepność, która i tak stała już na bardzo wysokim poziomie.

Amortyzacja zapewniona jest przez ten sam zestaw co w pierwotnej wersji. Pod piętą Lunarlon natomiast pod z przodu poduszka Zoom Air. Jak dla mnie rewelacyjne połączenie. Na szczególną uwagę zasługuje Zoom. Da się go wyczuć od razu po założeniu buta na nogę.

Największych zmian dokonano w podeszwie środkowej oraz cholewce. Podeszwa środkowa to w całości pianka Phylon, dzięki której wersja AE jest lżejsza i dużo bardziej elastyczna od tej podstawowej.  Natomiast cholewka to siateczka, którą od spodu wzmocniono delikatną pianką. Dzięki temu materiałowi zapewniona jest rewelacyjna wentylacja, a dzięki systemowi Flight Web (czyli czerwonym tasiemkom, które widać przez siatkę) buty dobrze dopasowują się do stopy. Tylna część cholewki wykonana jest z mocniejszego materiału syntetycznego by wzmocnić całość konstrukcji.  Nietypowym rozwiązaniem jest język zintegrowany z cholewką.

Chris Paul zdążył rozegrać już siedem meczy w swoim modelu AE. Kilka dni temu zapewnił swojej drużynie zwycięstwo trafiając do kosza w ostatnich sekundach decydującego meczu. Tym samym wysłał San Antonio Spurs na ryby. Niestety zwycięstwo zostało obkupione kontuzją, która wykluczyła go z gry w następnych meczach. Teraz czekamy na jego rychły powrót na parkiet i kolejne niesamowite zagrania w jego wykonaniu. Na dzień dzisiejszy w konfrontacji z Houston Rockets jest 1:1.

Pamiętaj o specjalnym kodzie dla czytelników OFENS!

ofens_gramy_razem

DSC_5263a

DSC_5260a

DSC_5251a

DSC_5209a

DSC_5207a

DSC_5204a

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Wieloletni entuzjasta obuwia koszykarskiego, kolekcjoner kicksów. O butach wie wszystko... a na pewno wystarczająco dużo. Na co dzień można go spotkać w warszawskim KICKS Store.

Komentarze