KROKI – gwizdać czy nie gwizdać? – OFENS! tłumaczy przepisy odc.2

Data:

OFENS! tłumaczy przepisy odc. 2

„Panie sędzio kroki!”,”to są kroki”, „to nie były kroki?!?!” – często słyszymy takie komentarze od trenerów, asystentów, czasami nawet od lekarza drużyny. Wszyscy wiedzą, że w koszykówce nie wolno biegać z piłką. Innym razem, po gwizdku na taki błąd, trener „wybucha” krzycząc „co to za kroki, panowie dajcie pograć, koszykówka to widowiskowa gra”.

To gwizdać, czy nie gwizdać?

Gdy studiowałem w Anglii i trenowałem z drużyną uniwersytecką, to przed nami odbywały się treningi bardzo dziwnej żeńskiej dyscypliny. Dziewczyny były ubrane w specjalne kamizelki z oznaczeniami pozycji na boisku. Stały kosze na słupkach, ale bez tablic. Piłka była podobna do tej, którą myśmy grali w koszykówkę, ale mniejsza. Zawodniczki podawały do siebie piłkę, ale nigdy jej nie kozłowały, nigdy też nie biegały z piłką. Gdy jedna postanawiała wykonać rzut do kosza (tego na słupku bez żadnej tablicy) to przeciwniczka odsuwała się tak by w tym rzucie nie przeszkadzać. NETBALL! – tak nazywa się ta przedziwna gra, która pozwoliła mi zrozumieć co powoduje, że koszykówka jest tak widowiskowa. Gdyby w koszykówce nie wolno było kozłować, przemieszczać się z piłką po boisku, to mielibyśmy mało ciekawą grę bez dynamiki, szybkich ataków, spektakularnych „dunków” i „czap”.

Ale z drugiej strony, gdyby nie było zasad ograniczających bieganie z piłką to obrona prawdopodobnie stałaby się brutalna jak w piłce ręcznej – bo jak inaczej zatrzymać biegnącego gracza mocno trzymającego piłkę.

W koszykówce zasady obowiązujące zawodnika ataku z piłką oraz jego obrońcę są tak skonstruowane, że nieodgwizdywanie nielegalnego poruszania się z piłką stawia obrońcę w niekorzystnej sytuacji i zwykle kończy się faulem. W poprzednim artykule pisałem o tym kto „jest lepszym obrońcą” a kto „lepszym atakującym” i generalnie sprowadza się to do szybkości poruszania się. Jak łatwo zgadnąć poruszanie się kozłując jest dużo trudniejsze i wolniejsze niż, gdy trzymamy bezpiecznie piłkę w rękach. Gdy kozłujemy to szybkie ręce obrońcy czyhają na piłkę, a gdy trzymamy mocno w rękach to już trudniej nam ją zabrać. Podczas kozłowania każdy nasz błąd może spowodować, że stracimy nad nią kontrole i w konsekwencji piłka trafi do przeciwnika, więc bezpieczniej piłkę trzymać niż kozłować.

Jak to regulują przepisy?

Art. 25 Kroki 

25.1 Definicja 

25.1.1 Kroki, to nielegalne poruszanie stopy lub obu stóp w jakimkolwiek kierunku, w czasie posiadania żywej piłki na boisku, wykraczające poza limity określone w tym artykule.

25.1.2 Obrót, to legalny ruch zawodnika, który trzymając żywą piłkę na boisku, wykracza jedną ze stóp raz lub więcej razy w dowolnym kierunku, podczas gdy stopa drugiej nogi, zwanej nogą obrotu, pozostaje w stałym kontakcie z jednym punktem na podłodze.

Do tej pory wszystko jest jasne i proste, musimy jednak zapamiętać z tego fragmentu bardzo ważny szczegół: co to jest noga obrotu. Przepis FIBA o KROKACH (w NBA lub NCAA przepis o poruszaniu się z piłką jest zbudowany na zupełnie innej filozofii) oparty jest o definicję NOGI OBROTU. Legalność każdego ruchu zawodnika z piłką rozpatrujemy z perspektywy wyboru i  umiejscowienia nogi obrotu. Częsty obrazek zawodnika trzymającego piłkę i obracającego się przestawiając tylko jedną stopę, gdy ta druga stopa pozostaje w jednym miejscu –  to jest właśnie ta noga obrotu.

25.2 Przepis 

25.2.1 Zawodnik, który chwyta żywą piłkę na boisku, może ustanowić nogę obrotu w następujący sposób: 

Stojąc obiema stopami na podłodze:

– W momencie gdy stopa jednej z nóg traci kontakt z podłogą, druga noga staje się nogą obrotu.

Będąc w ruchu:

– Jeśli stopa jednej z nóg dotyka podłogi, to ta noga staje się nogą obrotu.

– Jeśli żadna ze stóp nie dotyka podłogi i zawodnik opada jednocześnie na obie stopy, w momencie gdy stopa jednej z nóg traci kontakt z podłogą, to druga noga staje się nogą obrotu.

– Jeśli żadna ze stóp nie dotyka podłogi i zawodnik opada na stopę jednej z nóg, to ta noga staje się nogą obrotu. Jeśli następnie zawodnik wybija się z nogi obrotu i opada jednocześnie na obie stopy, to żadna noga nie może stać się nogą obrotu. (*)

Gdy wiemy już, która to noga obrotu, to przepis mówi nam co z nią możemy dalej zrobić. Zawodnik, który trzyma piłkę nie może zmienić nogi obrotu, nie może również jej przesuwać lub przestawiać.

Tutaj jest ten najistotniejszy fragment tego przepisu:

25.2.2 Zawodnik, który ustanowił nogę obrotu posiadając żywą piłkę na boisku, może poruszać się w następujący sposób: 

Jeśli stoi obiema stopami na podłodze:

– Aby rozpocząć kozłowanie, nie może oderwać stopy nogi obrotu od podłogi przed wypuszczeniem piłki z ręki(rąk).

– W celu podania lub rzutu do kosza z gry, może wybić się z nogi obrotu, ale żadna ze stóp nie może ponownie dotknąć podłogi przed wypuszczeniem piłki z ręki(rąk).

Jeśli jest w ruchu:

– W momencie gdy rozpoczyna kozłowanie, nie może oderwać stopy nogi obrotu od podłogi przed wypuszczeniem piłki z ręki(rąk).

– W celu podania lub rzutu do kosza z gry, może wybić się z nogi obrotu, a następnie opaść na jedną lub obie stopy równocześnie, po czym jedna lub obie stopy mogą zostać oderwane od podłogi, ale żadna stopa nie może ponownie dotknąć podłogi przed wypuszczeniem piłki z ręki(rąk).

Jeśli zatrzymuje się i żadna noga nie może stać się nogą obrotu:

– Aby rozpocząć kozłowanie, nie może oderwać żadnej stopy od podłogi przed wypuszczeniem piłki z ręki(rąk).

– W celu podania lub rzutu do kosza z gry, może oderwać jedną lub obie stopy, ale żadna stopa nie może ponownie dotknąć podłogi przed wypuszczeniem piłki z ręki(rąk).

Czyli mając wybraną nogę obrotu możemy ją oderwać od podłoża, ale tylko zgodnie z opisanymi powyżej zasadami. Każdy inny przypadek oznacza nielegalne poruszanie się z piłka, czyli błąd kroków!

Sędzia żeby dobrze ocenił każdą z tych sytuacji musi wiedzieć, która to noga obrotu. Ma na to ułamek sekundy. Zawodnik łapie piłkę w powietrzu, spada najpierw na lewą nogę potem na prawą…już mamy nogę obrotu – lewa. Albo inna sytuacja w walce o piłkę: zawodnik w „tłumie innych graczy” łapie piłkę, w momencie złapania piłki pierwsza noga, która dotykała lub dotknie podłoża staje się nogą obrotu i momentalnie musimy obserwować co się z nią dalej będzie działo. Jeśli  została oderwana od podłoża to zawodnik może już tylko rzucić lub podać … a piłka musi opuścić jego ręce zanim noga obrotu ponownie dotknie parkietu.  Bardzo ważne: po oderwaniu nogi obrotu nie może już rozpocząć kozłowania!

Po ustaleniu nogi obrotu sędzia obserwuje nie tylko stopy zawodnika, ale musi też oceniać kontakty pomiędzy zawodnikami oraz inne błędy. Im bardziej doświadczony/wytrenowany sędzia tym mniej w kolejnej fazie ruchu obserwuje stopy, a jedynie po ruchu całych nóg lub ciała orientuje się czy noga obrotu została oderwana, przesunięta lub zamieniona. To wymaga jednak wielu godzin treningu, w innym wypadku nie oceniamy co faktycznie działo się z nogą obrotu,a jedynie jak akcja wyglądała. Tak właśnie oceniają kibice, jeśli coś wygląda nienaturalnie, jeśli ktoś przemieści się za daleko albo za szybko z piłką wtedy wszyscy krzyczą „KROKI”! Mało kto ocenia , która noga jest nogą obrotu i co dalej się z tą nogą działo.

Chciałbym jeszcze wrócić na chwilę do wcześniejszego fragmentu przepisu, który opatrzyłem (*):

– Jeśli żadna ze stóp nie dotyka podłogi i zawodnik opada na stopę jednej z nóg, to ta noga staje się nogą obrotu. Jeśli następnie zawodnik wybija się z nogi obrotu i opada jednocześnie na obie stopy, to żadna noga nie może stać się nogą obrotu.

To tzw. JUMP STOP. Czyli zawodnik, który otrzymał piłkę w powietrzu i opada na jedną stopę może wyskoczyć z tej stopy i opaść NA DWIE STOPY RÓWNOCZEŚNIE.

Po takiej akcji nie może już wybrać nogi obrotu, czyli nie może „piwotować” na którejkolwiek stopie. Może wykonać rzut lub podanie (odrywając jedną lub obie nogi). Może też rozpocząć kozłowanie, ale nie odrywając żadnej ze stóp zanim piłka nie opuści rąk zawodnika. Niestety często gracze po wylądowaniu z piłką na jednej stopie odbijają się z niej i lądują najpierw na jednej stopie, a po chwili na drugiej, zwykle wykonując długi krok. Jest to akcja nielegalna i dająca niezasłużoną korzyść w postaci tego dodatkowego kroku. W tej sytuacji zawodnik obrony jest bez szans i pomimo pięknie wyglądającej akcji sędzia musi odgwizdać błąd.

Obserwacja stóp to jedno, ale niemniej ważnym elementem jest moment złapania piłki przez zawodnika kozłującego lub otrzymującego podanie. Bo dopiero od momentu złapania piłki wybieramy nogę obrotu. Niby proste i oczywiste, ale analizując wideo często znajduję akcje wyglądające z pozoru identycznie, a jednak przy dokładnej analizie jedna jest legalna, a druga nie. Bo w jednej gracz miał juz piłkę w rękach, gdy lewa noga dotykała jeszcze podłoża, czyli wchodzący na kosz zawodnik musi wyrzucić piłkę zanim lewa stopa ponownie dotknie parkietu. A w drugiej ten sam zawodnik złapał  piłkę już po oderwaniu lewej stopy od parkietu i dzięki temu może jeszcze legalnie postawić tą nogę i „o jeden krok później” wykonać rzut. Każdy gracz wie jaka to korzyść w stosunku do obrońcy.

Czyli sędzia w pierwszej kolejności ocenia moment złapania piłki, następnie ustala, która noga staje się nogą obrotu i w dalszej części obserwuje co zawodnik robi z nogą obrotu oraz w którym momencie piłka opuszcza jego ręce.

Proste? Tylko z pozoru. Wiele godzin obserwacji i analizy poruszania się zawodników. Praca nad szybkim ustaleniem nogi obrotu na samym początku akcji gracza z piłką, a następnie oprócz obserwacji innych elementów koszykówki pełna kontrola nogi obrotu. Koszykówka jest coraz szybsza i ocena tych sytuacji jest coraz trudniejsza.

Często zawodnicy, trenerzy lub kibice liczą: raz, dwa, trzy – panie sędzio to są kroki. Innym razem: Panie sędzio jakie to kroki …on zrobił tylko raz , dwa..

W amerykańskiej koszykówce przepis jest tak skonstruowany, że tam się faktycznie liczy dotknięcia parkietu, nasz przepis jest inny, u nas wszystko oparte jest o nogę obrotu. Jeśli nie będziemy wiedzieli, która noga jest nogą obrotu i co dalej się z nią dzieje to nie możemy poprawnie oceniać takiej sytuacji.

Jest jeszcze coś w tym przepisie co pozwala wyeliminować kontrowersje w sytuacji wywracającego się zawodnika z piłką. Przepis o krokach mało się zmienia, ale poniższy punkt został dodany dopiero kilka lat temu.

25.2.3 Zawodnik przewracający się, leżący lub siedzący na podłodze: 

Legalnym zagraniem jest, jeśli zawodnik trzymając piłkę przewraca się i ślizga po podłodze, albo leżąc lub siedząc na podłodze wchodzi w posiadanie piłki.

Błędem jest, jeśli następnie ten zawodnik – trzymając piłkę – turla się lub próbuje wstać.

Czyli gracz z piłką może się wywrócić (pod warunkiem, że nie robi tego specjalnie w celu przemieszczenia się) i jest to legalne. Gracz, który wywracając się pod wpływem naturalnych sił prześlizguje się po parkiecie również nie popełnia błędu. Leżąc na parkiecie zawodnik może w legalny sposób rozpocząć kozłowanie lub podać piłkę, ale nie wolno mu rolować się po parkiecie lub próbować wstać. Każda próba podniesienia się jest odgwizdywana jako błąd kroków.

I to tyle o przepisie.

Niestety jest to dość nielubiany przepis. Nie lubią go zawodnicy, nie lubią go trenerzy, nie lubią go kibice.  Zarówno gwizdek i jak i brak gwizdka wzbudza kontrowersje, bo często po gwizdku zabieramy punkty, czasami pomijamy faul, który następuje po takiej nielegalnej akcji.

Ale gwizdać czy nie gwizdać?

O ile jasne jest, że każdy aut musi zostać odgwizdany, o tyle z „krokami” nie jest tak prosto. Jest w meczu wiele błędów, które nie są odgwizdywane i nikt nawet nie myśli o tych sytuacjach w kategorii błędu sędziowskiego. Chodzi o sytuacje, które nie przynoszą żadnej korzyści. Najprostszy przykład powtarzany od zawsze: zawodnik sam na polu obrony rozpoczynając kozłowanie odrywa nogę obrotu zanim piłka opuści jego rękę, a najbliższy przeciwnik 10 metrów od niego. Nie ma żadnej korzyści i takiego błędu oczywiście się nie odgwizduje. Ale gdy ten sam zawodnik robi podobną akcję mijając obrońcę to musimy to odgwizdać.

Niedawno Shaq w swoim stylu wyśmiewał się z sytuacji nieodgwizdanych błędów kroków w meczach NBA. Są to ekstremalne przypadki, a mimo to nieodgwizdane.

Czyli oczywiste błędy trzeba gwizdać, nawet jeśli nie przynoszą korzyści!

Europejska koszykówka idzie w kierunku odgwizdywania coraz większej gamy nielegalnych zagrań. W Eurolidze jest nacisk, żeby wszystkie KROKI były odgwizdane. Moim zdaniem wynika to z intensywności gry, coraz więcej takich sytuacji ma znaczenie. Każdy szczegół zaczyna decydować o udanej akcji w ataku.

To jeszcze raz: gwizdać, czy nie gwizdać?

Moja odpowiedź – gwizdać, ale mieć 100% pewność o nielegalności każdej z tych sytuacji. Bo zdarzają się sytuacje, które wyglądają jak „KROKI”, ale są legalne i taki gwizdek „boli” wszystkich najbardziej.

Sędziowie muszą pracować nad oceną wszelkich zagrań graczy, ustalaniu i obserwacji nogi obrotu, wyłapywaniu momentu złapania piłki itd. Nie powinni doszukiwać się sytuacji, które cieżko jasno określić jako nielegalne, a jedynie skupić się na oczywistych błędach i ważne, aby wszystkie takie odgwizdali.

A co mają zrobić zawodnicy – za wszelką cenę grać legalnie, nie zmieniać raz obranej nogi obrotu, uważać by nie przesuwać nogi obrotu, pilnować się przy rozpoczęciu kozłowania, aby najpierw piłka opuszczała rękę, a dopiero później noga obrotu odrywała się od parkietu.

Poniżej parę przykładów:

Bardzo popularna akcja wykonywana przez zawodników penetrujących w kierunku kosza. Niestety nielegalna! Takie zagranie daje niesamowitą korzyść atakującemu, który „dodatkowym krokiem” mija obrońcę.

Ale podobną akcję można zagrać w sposób legalny:

Niestety nie zawsze sędziowie odgwizdują takie zagrania:

A tutaj przykład jak nawet małe przesunięcie nogi obrotu daje zawodnikowi lepszą pozycję do rzutu:

Oto przykład jak z pozoru legalnie wyglądająca akcja jest błędem kroków! Zawodnik łapie wcześniej piłkę niż nam początkowo mogło się wydawać. Tak jak wspomniałem często po nieodgwizdanym błędzie kroków następuje faul:

Najbardziej popularne „kroki przy ruszaniu”:

Na poniższym przykładzie to zawodnik był korekt, a sędzia popełnił błąd! A jakże podobna sytuacja do poprzedniej.Noga obrotu nie została oderwana zanim piłka opuściła rękę kozłującego:

I na koniec sytuacja dla Shaqa – w Europie się nie nabieramy tylko to gwiżdżemy! :))

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Jakub Zamojski
Autor rubryki "OFENS! tłumaczy przepisy"

Od 1999 roku sędzia międzynarodowy. Na co dzień prowadzący spotkania w Eurolidze, VTB, czy Tauron Basket Lidze. Sędzia podczas największych koszykarskich imprez - Final Four Euroligi, EuroBaskety, mistrzostwa świata. Organizator międzynarodowego campu dla sędziów z całego świata referee.pl

Komentarze

4 komentarze

  1. @Saitaver

    RT @pawelakomski: „Panie sędzio to są kroki” – i tak dalej, i tak dalej. Jak to jest z krokami? OFENS! tłumaczy przepisy odc. 2 #tblpl http…

  2. @EnergaCzarni

    RT @pawelakomski: „Panie sędzio to są kroki” – i tak dalej, i tak dalej. Jak to jest z krokami? OFENS! tłumaczy przepisy odc. 2 #tblpl http…

  3. @anwil24

    RT @pawelakomski: Zanim krzykniecie do sędziego „to były kroki” w play -off zapoznajcie się z przepisami. J.Zamojski tłumaczy #tblpl https:…