Kto zmiennikiem Koszara we Francji?

Data:

Od dziś wtorki należą do Kosmy Zatorskiego. Jednocześnie chcemy podziękować Szczepanowi Radzkiemu za jego dotychczasowe teksty.

Redakcja OFENS!

Wtorkowy OFENS! Zatorskiego

Ostatnie tygodnie w Tauron Basket Lidze były gorące. Rozpoczął się wyścig zbrojeń do play-offów, przyjazdów i wyjazdów graczy. Priorytetem każdego zespołu z pierwszej szóstki ligi miało być znalezienie środkowego. Zdecydowano się na kierunek bałkański i zawodników bliskich trzydziestki. Play-offy coraz bliżej, więc przepraszamy panowie, ale nie ma czasu, żeby uczyć was podstaw basketu.

Musicie być z miejsca nowym Olivierem Stevićem lub Urośem Nikolićem – inaczej wszyscy w mieście będą zawiedzeni. Najfajniej byłoby, gdyby można było swoje „wieże” dobierać z Polaków. W tym względzie jednak panuje u nas spory deficyt. Gdybyśmy z tej grupy wykreślili uciekające od kosza „czwórki”, to okaże się, to jednym centrem, który pozostał jest Damian Kulig.

Dlaczego o tym piszę? Powoli zaczynamy już myśleć o Eurobaskecie, więc coraz większą wagę przykładam oglądając mecze, do tego jak wypadają kandydaci do wrześniowego podboju koszykarskiej Europy. O ile konkurencja pod koszem nie jest aż tak silna [Łukaszu Cegliński z tym Piotrem Szczotką to było na serio?], to przy wyborze dwunastki trener Mike Taylor będzie miał większy dylemat, kogo zabrać na obwód. Na początek przyjrzyjmy się rozgrywającym.

Pewniakiem wydaje się być jedynie Łukasz Koszarek. 31-letni rozgrywający nadal z utęsknieniem czeka na kogoś, kto dysponuje zbliżonym przeglądem pola i może się pochwalić skutecznością za trzy na poziomie 45.3 proc. Łukasz jest dla mnie w tej chwili jedynym pewniakiem – rzeczywistość jest brutalna, więc fakt, że odpuścił eliminacje pozostaje w tej chwili bez znaczenia. Reszta? Zróbmy mały przegląd graczy, którzy w Montpellier zagrać za Koszarkiem. Choć podpieram się głównie liczbami, to pod uwagę trzeba wziąć także system, w jakich grają/grały drużyny poniższej trójki.

Robert Skibniewski – Na razie wszystko wygląda, jakby wykreślił się z tego wyścigu na własne życzenie. W eliminacjach był świetny, w lidze na razie zawodzi. Nie chciałbym się podpierać jedynie na własnym widzi mi się. Liczby jednak nie kłamią. Jego True Shooting Percentage – wynosi w tym sezonie jedynie 43.9 proc. Skibniewski notuje także Offensive Rating na poziomie 96.0. Najbardziej martwi brak skuteczności zza łuku. Zespół Śląska ma kilku graczy potrafiących rzucać za trzy, więc obrona przeciwnika często gubi się w kryciu, oddając im łatwe otwarte pozycje. Skiba na razie trafił jedynie 17 z 64 „trójek” – co daje mu średnią 25.4 proc. Sezon wcześniej rozgrywający Śląska grał na życiowym procencie 39.3 proc. Czy ma jeszcze szanse zwrócić na siebie uwagę Mike’a Taylora? W zespole przybyła mu spora konkurencja. Pojawili się Vuk i Łukasz Wiśniewski. Piłkę rozgrywać może także Rocky Trice. I na koniec jeszcze jedna liczba – Skibniewski ma do tej pory Assist Rate na poziomie 23.4.

Kamil Łączyński – Chciałbym zobaczyć zdziwienie na twarzach działaczy Polfarmexu, gdy usłyszeli w słuchawce. – A może chcecie Łączyńskiego? Pytali przecież o solidnego wyrobnika Jakuba Zalewskiego, a dostali gracza z orzełkiem na piersi. Kamil fantastycznie kończył eliminacje, a o jego grze niedawno rozpisywał się Michał Kajzerek. Michale, oglądałeś debiut „Łączki” w Kutnie? Czekam na twoją opinię. Co ciekawe, na brak minut dla zawodnika publicznie skarżył się jego ojciec, niegdyś znakomity rozgrywający Jacek Łączyński. Nie wiem, co tak naprawdę, nie zagrało w Radomiu. Kamil grał średnio 20 minut. Minutę mniej niż sezon wcześniej. Liczył na więcej, nie czuł się gorszy od Danny’ego Gibsona? Spójrzmy w statystki zaawansowane. Offensive Rating na poziomie 99.9. Fantastyczny wynik True Shooting Percentage – 64.4 i Assist Rate aż 44! Dodajmy do tego 18 z 41 oddanych „trójek” w sezonie, co daje „Łączce” rekordowe w karierze 44.4 proc. Jeżeli uda się mu te statystyki utrzymać w słabszym kadrowo Kutnie, gdzie będzie ciążyła na nim większa odpowiedzialność za wynik i także większa liczba minut – w debiucie 27 i do takiej liczby pewnie z chęcią się przyzwyczai.

Łukasz Wiśniewski – Lubiłem go zawsze za trzy rzeczy. Za to, że byłem naocznym świadkiem jego sezonu przed wejściem na główną scenę. Wiśniewski kilka sezonów temu był moim ulubionym pierwszoligowego Intermarche Zastalu Zielona Góra siedem lat temu. Szmat czasu. Z chęcią wsiadłbym w Deloreana i cofnął się do 2008 roku. Mniejsza o to. Przed kilkunastoma dniami Wiśniewski zdecydował się na podobny ruch, co Łączyński. Uciekł ze Zgorzelca, któremu bardzo mocno pomógł w wywalczeniu historycznego mistrzostwa Polski. Mógł przebierać w ofertach. Wybrał najlepszą ze względów finansowych i sportowych. Z kibicami Śląska Wrocław przywitał się trójką z ośmiu metrów w Szczecinie. Spośród wszystkich wymienionych graczy jest zdecydowanie najlepszym obrońcą na piłce – to rzecz numer dwa i najlepszym specjalistą od tak uwielbianych i ważnych w nowoczesnej koszykówce trójkach z rogu – to rzecz numer trzy. Czekacie na jego zaawansowane statystki? To raptem 107 minut w składzie Turowa w tym sezonie i 46 rozegranych jako gracz Śląska. Ciężko na ich podstawie oceniać jego grę. Poczekajmy z tym jeszcze dwa tygodnie. Dla przypomnienia w tak znakomitym systemie, jakim jest gra Turowa Zgorzelec w mistrzowskim sezonie Wiśniewski miał True Shooting Percentage na poziomie 56.7 proc. i Offensive Rating 103.5. Pomiędzy tą trójką rozegra się wyścig o zmiennika Łukasza. Nie powinniśmy jednak zapominać o A.J Slaughterze i pomyśle naturalizacji gracze Panathinaikosu Ateny.

Na koniec jeszcze słowo o Koszarku. Nie chce, żebyście myśleli – że piszący te słowa faworyzuje lokatora zielonogórskiego osiedla przy Waszczyka. Offensive Rating – 112.3, True Shooting Percentage – 57.6 proc, Assist Rate 38.3. Liczby mówią same za siebie. Pozostaje więc pytanie, kto będzie dla niego najlepszym zmiennikiem w systemie Taylora. Czekam na wasze opinie!

* W tekście skorzystałem ze wspaniałej roboty autorów strony plkstats.pl

** Objaśnienie statsystyki Offensive Rating dla graczy. Zostawiam po angielsku.

For players, the formula is: Offensive Rating = (Points Produced / Individual Possessions) x 100

Points can be produced through field goalsfree throwsassists, and offensive rebounds. Individual possessions are the sum of a player’s scoring possessions (field goals, free throws, plus partial credit for assists), missed field goals and free throws that the defense rebounds, and turnovers.

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Kosma Zatorski

Dziennikarz z Zielonej Góry, gdzie na co dzień pracuje w oddziale Gazety Wyborczej. Myśli o koszykówce 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu. Fan Giannisa Antetokounmpo, Steve'a Nasha i filmów Wesa Andersona. Beatwriter Stelmetu Zielona Góra.

Komentarze