Menadżer PLK – kto za tym stoi? [WYWIAD]

Data:

Lubię gościa, choć nigdy go nie widziałem na żywo. Wymieniamy od czasu do czasu wiadomości na Twitterze. Kiedyś nazywał się Mateusz Kaźmierczak, teraz jest Combomenadżerem. Wygląda mi na kogoś, który pokłady wewnętrznego adhd oddaje koszykówce. Ogrom pracy wokół Energi Czarnych Słupsk to dla niego za mało. Menadżer PLK to jego nowy projekt. Jest na razie prościutką grą, która mi osobiście sprawiła wielką frajdę. Nie jestem jedyny, w grze bierze udział już 2,5 tys. drużyn. Ok. Nie przedłużam. Czytajcie, co ma do powiedzenia!

Czujesz się ojcem Menedżera PLK? Kto za nim stoi?

– To stary pomysł. Pierwszy menedżer PLK z tego co pamiętam nie był udaną produkcją i w dodatku był płatny, a i tak zrzeszał fanów. My na początek chcemy zaangażować społeczność, by złapała zajawkę i czerpała fun! Później, gdy rozwiniemy grę, będziemy myśleć o opłatach, bo włożyliśmy w to trochę własnych środków i czas. Na razie gra jest prosta i darmowa, ale to nie znaczy, że nie jest wciągająca! A kto za nią stoi? Grafika to dzieło Kamila Doliwy, któremu chyba nikogo przedstawiać nie trzeba. Silnik gry i całe techniczne zaplecze to robota Daniela Jurszy. Męczyłem go ponad rok, ale podchodził do tego z dystansem no i brakowało mu czasu na ten projekt. W końcu jednak udało się go namówić. To prawdziwy mózg i fan kosza, opiekuje się także forum kibiców Czarnych Słupsk – to małe arcydzieło, najbardziej rozbudowane forum klubu o koszykówce w Polsce. Teraz zajął się grą i jak na razie wszystko ładnie się rozwija.

Na jakiej podstawie opracowaliście dwie główne zasady. Budżet i ceny graczy?

Budżet 5,5 mln kredytów miał odpowiadać pracy w klubie z piątego, szóstego, siódmego miejsca w tabeli. Nie chcieliśmy, żeby gracze wcielali się w rolę np. właściciela Stelmetu, ale żeby kombinowali i się główkowali. Tak jest po prostu ciekawiej.

Cena 1,5 mln za Łukasza Koszarka. 1 mln za Adama Hrycaniuka. To mnie mocno zaskoczyło.

Takie są realia w grze!

Największy problem?

– To gracze ze słabszych zespołów, takich jak Siarka. Wiadomo, że są stosunkowo tani, ale będą grać dużo i wykręcać cyferki. Dlatego są drożsi niż w rzeczywistości. Promujemy także, graczy, którzy wybrali zawodników z zespołów, które częściej powinny wygrywać.

Będę mógł wymienić pół składu po nieudanej drugiej kolejce?

Pracujemy nad rozszerzeniem opcji gry. Na pewno będzie opcja transferów w trakcie sezonu. Ceny zawodników również będą się zmieniać. Mają odzwierciedlać ich wartość na rynku i statystyki, coś na styl giełdy.

Kogo najczęściej wybierali gracze?

– Pierwsza trójka to Jelinek, Mobdj, Ponitka.

Jestem ciekaw, kto jest dalej. Poproszę o pierwszą dziesiątkę!

Tuż za nimi Oguchi, Blassingame, Hajrić, Mokros, Sokołowski, Dylewicz, Skibniewski.

Sejid Hajrić na szóstym miejscu? Jak to możliwe?

Chyba nadal kochają go we Włocławku! (śmiech)

Nagrody dla najlepszych menadżerów?

Oczywiście będą! Chcemy premiować nie tylko najlepszych graczy w sezonie, ale i po każdej kolejce. By ludzie nie zniechęcili się po jednym nieudanym weekendzie. Gdybyśmy wprowadzili od początku opłaty, to budżet na nagrody pewnie w tym momencie sięgałby kilku tysięcy złotych. Tak jest troszkę trudniej, ale jak już mówiłem na razie stawiamy na rozwój naszego produktu a gracze mogą być spokojni o nagrody!

Najgłupsza nazwa z 2,5 tysiąca drużyn?

Mam nadzieję, że moja ĆwiańĆwaRańĆwa będzie w topie.

Kogo wziąłeś?

Sympatia wzięła górę nad rozsądkiem i zimną kalkulacją. W pierwszej piątce Hickey, Gruszecki, Jelinek, Mokros, Mbodj. Ławka: Broadus, Harper oraz naszą młodzież: Jeszke, Witliński i Kulka!

MANAGER PLK: [KLIK]

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Kosma Zatorski

Dziennikarz z Zielonej Góry, gdzie na co dzień pracuje w oddziale Gazety Wyborczej. Myśli o koszykówce 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu. Fan Giannisa Antetokounmpo, Steve'a Nasha i filmów Wesa Andersona. Beatwriter Stelmetu Zielona Góra.

Komentarze

Jedna odpowiedź