Nike KD VII

Data:

Przeglądając archiwum piątkowych Ofens-ów Sklepu Koszykarza okazało się, że pominięty został bardzo istotny model obuwia koszykarskiego, które na rynku jest dostępne już od dłuższego czasu. Dlatego też, postanowiłem nadrobić tą zaległość, a głównym bohaterem naszego dzisiejszego spotkania będą Nike KD VII.

Co prawda Kevin Durant, z powodu kontuzji obecny sezon ma już z głowy, to siódma odsłona butów sygnowanych jego nazwiskiem ma się bardzo dobrze i co chwila pojawia się w nowych wariantach kolorystycznych.

Siódemki są zdecydowanym krokiem na przód w stosunku do poprzedniego modelu. Lepiej wyglądają, są wygodniejsze, zapewniają lepsze dopasowanie i stabilizację dla stopy. Można odnieść wrażenie, że zespół projektanta Leo Chang’a naprawdę przyłożył się do pracy przy tworzeniu KD VII. Pod względem performanceowym nowy model również wypada lepiej od starszego, a to ze względu na materiały i technologie, które zawierają w sobie KD VII.

Podeszwa posiada bieżnik, który łączy w sobie klasyczną jodełkę oraz fale przypominające izotermy. Zapewnia to bardzo dobrą przyczepność przy zatrzymaniach i zmianie kierunku.

Za amortyzację odpowiadają dwie poduszki Zoom Air, jedna pod piętą, a druga z przodu. Taki zestaw jest gwarancją dobrego rozkładania energii przy każdym lądowaniu, a dzięki temu, że poduszki Zoom są dość cienkie, pozwalają na lepsze „czucie parkietu”.

Cholewka została zaprojektowana w bardzo ciekawy sposób. Postanowiono pozostać przy niskoprofilowym kształcie, ale przednia i tylna część wykonane są z różnych materiałów, co bardzo korzystnie wpływa na kilka istotnych cech tego modelu. Z przodu mamy siateczkę podobną do tej z pierwszych Hyperrevów. Dzięki niej buty są bardzo elastyczne, dobrze dopasowują się do stopy, tędy też odbywa się wentylacja. Buty w zasadzie nie wymagają czasu na rozbijanie się, po prostu zakładasz i grasz. Z przodu znajdziemy też włókna Dynamic Flywire, których zadaniem jest jeszcze lepsze dopasowanie buta do naszej stopy. Tylna część cholewki to materiał Hyperposite, ten sam który był obecny w Nike Lebron XI, Jest to połączenie Hyperfuse’a z Foampositem. Ta cześć cholewki jest zdecydowanie sztywniejsza i odpowiada za stabilizację stopy oraz lockdown. Dodatkowym zabezpieczeniem jest pasek z rzepem, który w butach z linii KD pojawia się bardzo często.

Podsumowując, Nike KD VII to buty z najwyższej półki i pomimo tego, że Kevin Durant jest zmuszony pauzować to można zobaczyć ten model na parkietach NBA. Grali w nich m.in. JR Smitch, Jarrett Jack, Tony Wroten czy Wilson Chandler.

Jak już wspomniałem na początku, model ten dostępny jest w wielu kolorystykach wliczając w to specjalne edycje All-Star, BHM czy ostatnią świąteczną wersję Easter. Niebawem pojawią się też KD VII Elite, czyli Play-Offowa odsłona tego modelu.

Pamiętaj o specjalnym kodzie dla czytelników OFENS!

ofens_gramy_razem

IMG_7377

 IMG_7380

IMG_7385

IMG_7387

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Wieloletni entuzjasta obuwia koszykarskiego, kolekcjoner kicksów. O butach wie wszystko... a na pewno wystarczająco dużo. Na co dzień można go spotkać w warszawskim KICKS Store.

Komentarze