Nike Zoom Live

Nike Zoom Live

Data:

Obstawiam, że mała część z Was zwróciła uwagę na model Nike Live, który jest kontynuacją modelu Hyperlive z zeszłego sezonu, w których grał między innymi Paul George (pamiętacie takie niskie buty, ze Swooshem na palcach, które wyglądały jak halówki?). W tym sezonie dostajemy, moim zdaniem but nieco ładniejszy niż poprzednio. Dalej mamy niską cholewkę, dzięki czemu wybór wśród low-ów się powiększa, z czego powinni ucieszyć się fani tego rodzaju obuwia.

Jeśli już jesteśmy przy cholewce to jest ona zbudowana głównie z siateczki. Miękka, elastyczna, dobrze układająca się do stopy. Oczywiście jest ona w strategicznych miejscach takich jak okolice palców, wzmocniona Hyperfusem, a wszystko po to, by zwiększyć wytrzymałość przy przeciążeniach. Cholewkę wyposażono w pasek z rzepem, który pomaga w stabilizacji. Jest on ozdobiony gigantycznym Swooshem, żeby ludzie w ostatnich rzędach na trybunach wiedzieli, w jakiej marce obuwia grasz. Razem z wbudowanym zapiętkiem współgrają idealnie, dając bardzo dobry lockdown.

Podeszwa środkowa to standardowe już połączenie pianki Phylon z poduszką Zoom Air, która znajduje się w przedniej części. Jest to zestaw zapewniający odpowiednią amortyzację, tym bardziej, że Zoom jest naprawdę gruby i czuć go od razu po założeniu butów na nogi.
Nowe Live’y posiadają dość oryginalny i niespotykany bieżnik. Przypomina pociętą jodełkę dlatego wnioskuję, że będzie działać bardzo podobnie. Z przodu mamy pivot point, wspomagający ruchy skrętne. Podeszwa jest bardzo szeroka, co przy niskiej cholewce jest zrozumiałe, albowiem poprawia to stabilizację przy ruchach bocznych.

Nike Zoom Live, wydają się być bardzo podstawowymi butami do koszykówki, co jednak w mojej ocenie jest ich wielką zaletą. Cena w jakiej można je w tej chwili dorwać jest bardzo atrakcyjna, biorąc pod uwagę to w co Live’y są wyposażone i jaki zapewniają komfort. Jest to też niezła kandydatura do „butów na treningi” (kategoria, o której wspominałem przy okazji kilku innych wpisów). Zbliża się sezon outdoorowy, warto też pomyśleć o tym modelu jako o butach do gry na dworze bo powinny dać radę.

Pamiętaj o specjalnym kodzie dla czytelników OFENS!

ofens_gramy_razem

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Wieloletni entuzjasta obuwia koszykarskiego, kolekcjoner kicksów. O butach wie wszystko... a na pewno wystarczająco dużo. Na co dzień można go spotkać w warszawskim KICKS Store.

Komentarze