#OFENSuWacy – MELDUNEK (WIDEO)

Data:

Piątek, siódma rano pobudka i wyjazd na lotnisko do Berlina. Kilka minut przed 22.00 w końcu wylądowaliśmy w miejscu przeznaczenia – Santiago De Compostela! Żaden kurort, ani cel urlopowiczów. Pielgrzymów już tak, jak podpowiada nam wujek Google.

Dolecieliśmy cali i zdrowi, a przede wszystkim z bagażem. Nie chcecie wiedzieć ile razy między sobą zadawaliśmy pytanie, czy aby walizka z całym sprzętem doleci z nami na właściwe lotnisko. Radość po zobaczeniu mojej torby, a następie Łukasza była nie do opisania. To oznacza, że mamy cały sprzęt i możemy zacząć działać. Choć nie do końca, bowiem walizka „Śliwy” w Berlinie miała trzy kółka, a w Hiszpanii już dwa.

Nie zgłosiliśmy szkody tylko zabraliśmy się do roboty. Tym bardziej, że czekał na nas „Wąski”, to znaczy „Waca”.

Santiago De Compostela, a my kręcimy Killera 3, czy Killerów 3 – kto co woli. Julisz Machulski byłby z nas dumny.

Śledziłem Wasz lot na FlightRadarze, dobra appka!

Adam wrzuca trzy euraski i jedziemy do miasta. Spokojną jazdą 15 min i jesteśmy na miejscu. Jaka pogoda? Leje, choć na tamten moment bardzo słabo. Dopiero później, kiedy zdecydowaliśmy się pójść coś zjeść napotkała nas niezła ulewa. Mokrzy byliśmy od stóp do głów. Czy wracaliśmy do hotelu najedzeni? Nie bardzo. Ciasto od pizzy – co tu dużo mówić – było surowe.

Musieliśmy mieć jednak pecha. Knajpek, pubów – generalnie lokali, w których tylko zostawia się pieniądze jest od groma. Miasto małe, ale ma swój urok. Tym bardziej, że na każdym kroku widać święta. Ale ta ulewa… Masakra. Zresztą zobaczcie sami.

#ofes.co

Film zamieszczony przez użytkownika Łukasz Śliwa (@sliwerspic)

  Kiedy dotarliśmy już do hotelu zabraliśmy się za montowanie filmiku, który możecie zobaczyć powyżej. Towarzyszyła nam Euroliga. Akurat leciała retransmisja meczu Dinamo Banco di Sardegna Sassari – Real Madryt. Piszemy o tym tylko z jednego powodu. Spotkanie komentowała kobieta. Sama. Trudno powiedzieć, czy była lepsza od „naszej” Marty Dydek, ponieważ nie znamy hiszpańskiego.   Dziś o godz. 20:00 wybieramy się na mecz Adama Waczyńskiego. Jego Rio Natura Monbus Obradoiro zmierzy się z Estudiantesem Madryt. Rywale Polaka tydzień wcześniej pokonali wielki Real, a w tabeli zajmują dopiero 14 miejsce. Sobotnia prasa, która dostępna była na stołówce, niewiele nam mówi o meczu. Tak naprawdę znaleźliśmy tylko jeden artykuł, ale wzmianki o Adamie Waczyńskim nie było.   FullSizeRender-8   Dzięki uprzejmości trenera Rio Natura Monbus Obradoiro, Moncho Fernandeza mogliśmy obejrzeć ostatni trening przed meczem z Estudiantesem. Nie robił żadnych problemów:  

A) że jesteśmy na hali B) że nagrywamy materiał

Pełna profeska. A nasz Adaś w formie. Oby podobnie strzelał dziś wieczorem.  

#OFENSuWacy @awaczynski #SantiagoDeCompostela #spain #rionaturonbusobradoiro #basketball #acb # Film zamieszczony przez użytkownika Pawel Lakomski (@pawelakomski)

Swoją drogą mała scenka ze śniadania. Wchodzimy na stołówkę, podchodzi do nas pani i pyta o numer pokoju. Odpowiadamy, po chwili wraca i mówi.

O to z panami mogę porozmawiać po polsku

Okazuje się, że pani mieszka w Santiago De Compostela od 12 lat, a w Hiszpanii od 32. Kiedy powiedzieliśmy, że przyjechaliśmy tutaj do Waczyńskiego, to wiedziała o kogo chodzi. Jest to kolejna osoba, która podkreśla, że miasto żyje koszykówką i ma zagorzałych kibiców. Oby to nie były słowa rzucone na wiatr. A, i jeszcze jedno! W Santiago De Compostela jest polski ksiądz, ale nie udało nam się ustalić, czy interesuje się koszykówką. Jeszcze. Wiemy, że ma na imię Roman, choć przez chwilę był Januszem.

Jeśli wydaje Wam się, że Santiago De Compostela ma tyle wspólnego z Polską co nic, to jesteście w błędzie. Otóż okazuje się, że od 10 lat działa tutaj Stowarzyszenie Polaków w Galicji. Członkowie spotykają się dwa razy do roku, głównie przed świętami i robią wspólną wigilię. Co ciekawie przed Parque de la Alameda raz w roku każdy może pokazać skąd pochodzi i przedstawić swoją kulturę. Na polskich stoiskach zawsze można zobaczyć pisanki, nasze tradycyjne dania i wiele innych.

Koniec pisania, czas do roboty!

#OFENSuWacy

Z Santiago De Compostela,

Paweł Łakomski

PS. Z tego miejsca chcielibyśmy pozdrowić naszego kumpla #Ryska! Zobacz, Twoje ukochane Orange prężnie działa także w Hiszpanii. Salon prezentuje się ładnie, nowocześnie, a w środku najnowsze telefony z jabłkiem.

FullSizeRender-9

PARTNEREM WYJAZDU JEST SKLEPKOSZYKARZA.PL

sklep

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Paweł Łakomski
Właściciel OFENS.CO

Słupszczanin zakochany w koszykówce. Gdzie grają, tam jestem. Piszę, analizuję, ale przede wszystkim rozmawiam.

Komentarze