Po kadrze nie ma urlopu

Data:

Życie reprezentanta Polski wcale nie należy do łatwych. Po 17 dniach eliminacji koszykarze nie dostaną zbyt wiele wolnego od swoich pracodawców. Sezon coraz bliżej, a czas leci nieubłaganie.

Wobec tego czas najwyższy zdjąć piłkarski trykot marki Zina i przenieść się na ligowy grunt. Większość kadrowiczów już po meczu opuści hotel Europa i uda się do swoich rodzinnych miast. „Trójmiejska” ekipa w składzie – Adam Hrycaniuk, Przemysław Zamojski, oraz Michał Michalak – wynajęła specjalnego busa, który zawiezie ich nad morze. Reszta rozjedzie się we wszystkie strony świata.

Nie będzie wobec tego czasu na celebracje awansu do EuroBasketu 2015. Sami zawodnicy podkreślają, że na świętowanie dopiero przyjdzie czas. Za rok, po dobrym wyniku na Mistrzostwach Europy. Miejmy nadzieję, że będą mieli rację.

Tak prezentuje się indywidualny plan na najbliższe dni naszych koszykarzy:

Tomasz Gielo – po meczu jedzie na kilka dni do rodzinnego miasta Szczecina, a następnie 1 września wylatuje do USA na swój ostatni sezon w NCAA.

Adam Waczyński – po meczu z Austrią jedzie do Trójmiasta. 1 września ma samolot do Hiszpanii. Na treningu ma się stawić następnego dnia.

Robert Skibniewski – dołączy do zespołu już w najbliższą sobotę, ale nie weźmie udziału w towarzyskim turnieju w Wałbrzychu.

Przemysław Zamojski, Aaron Cel oraz Adam Hrycaniuk – w Zielonej Górze muszą się stawić w niedzielę na treningu.

Mateusz Ponitka – od razu po meczu opuszcza zgrupowanie. 29 sierpnia musi być w Oostendzie na treningu.

Kamil Łączyński – został zwolniony z udziału w turnieju w Wałbrzychu. Na pierwszym treningu w Rosie ma być w poniedziałek.

Szymon Szewczyk – jedyny zawodnik w kadrze bez klubu. Nie oznacza to jednak, że nie ma obowiązków. 1 września musi być obecny w Świeciu. Córka Szymona po raz pierwszy idzie do szkoły, a syn do przedszkola.

Przemysław Karnowski – po spotkaniu jedzie do rodzinnego Toruniua. 31 sierpnia wylatuje do USA.

Michał Michalak – na początku przyszłego tygodnia ma się stawić na treningu w Treflu Sopot.

Mike Taylor – po eliminacjach wraca na parę dni do Warszawy. Następnie wylatuje Stanów Zjednoczonych, gdzie ma się wyjaśnić jego przyszłość na najbliższy sezon.

Paweł Turkiewicz – bezpośrednio po meczu jedzie do Wrocławia. Z samego rana w czwartek wylatuje do Lublina, gdzie już w piątek poprowadzi pierwszy trening.

Wojciech Kamiński – w najbliższy weekend dołączy do swojej drużyny Rosy Radom, którą poprowadzi w Wałbrzychu na towarzyskim turnieju.

Krzysztof Szablowski – po zakończonym zgrupowaniu nie wraca do domu. Dołączy do swojego zespołu na obozie w Dzierżonowie. W weekend wraz z drużyną weźmie udział w towarzyskim turnieju w Wałbrzychu.

Na naszej liście brakuje Damiana Kuliga. Niestety z zawodnika PGE Turowa nie spotkaliśmy ani po kolacji, ani później na korytarzach hotelu Europa w Lubinie.

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Paweł Łakomski
Właściciel OFENS.CO

Słupszczanin zakochany w koszykówce. Gdzie grają, tam jestem. Piszę, analizuję, ale przede wszystkim rozmawiam.

Komentarze