To się dzieje naprawdę! Polacy po horrorze pokonują Rosję. Waczyński i Ponitka pokazali klasę

Data:

Tak, awans do drugiej fazy EuroBasketu jest już na wyciągnięcie ręki. Polacy, w swoim drugim spotkaniu, pokonali Rosjan 82:79. Znów liderami naszej kadry byli obwodowi – Adam Waczyński oraz Mateusz Ponitka. Cały zespół spisał się świetnie i możemy się cieszyć z kolejnego zwycięstwa.

Jeśli wszyscy marzyliśmy o tym, aby dobrze rozpocząć mecz z Rosjanami, to nie mogliśmy lepiej zacząć. Mało Marcina Gortata, ukryty Mateusz Ponitka, za to dużo dobrego z piłką i bez robił Adam Waczyński. Na dzień dobry zameldował, że jego sankcje nie obejmują. Bez pardonu ładował Rosjanom trójkę za trójką. Nie ma co się oszukiwać, że gdyby nie rzuty z dystansu, to mielibyśmy G do powiedzenia. Kapitalnie podsumował to jeden z twitterowiczów.

W drugiej połowie dalej mieliśmy inicjatywę. Niesamowitą energię do gry dał Mateusz Ponitka. Na trybunie prasowej słychać było niedowierzanie po każdej udanej akcji 22-latka. Grał bez jakiegokolwiek respektu do przeciwnika. Dawno nie widzieliśmy Polaka, który z piłką w koźle robiłby różnicę. Zastanawiacie się: zaraz, zaraz, przecież to podstawy. Tak, ale niekoniecznie widoczne u naszych koszykarzy. Mateusz Ponitka wskoczył na inny poziom. Zaskoczył wszystkich, w tym cały internet robiąc takie akcje.

Chwalimy Ponitkę i Waczyńskiego, ale na słowa uznania zasługuje każdy, kto pojawił się na parkiecie. Każdy wniósł co innego. Krytykowany w internecie w pierwszej połowie Przemysław Karnowski, w drugiej pokazał, że jest w stanie pomóc reprezentacji. To samo Aaron Cel, czy Łukasz Koszarek. Przełamał się także A.J. Slaughter, który w bardzo ważnym momencie trafił za trzy. Byliśmy blisko, coraz bliżej. Rosjanie nie dawali za wygraną.

My tego dnia byliśmy w kapitalnej dyspozycji rzutowej z dystansu. Dodatkowo Marcin Gortat kapitalnie dzielił się piłką. Stąd brały się wolne pozycje dla Adama Waczyńskiego, których nie marnował. Rosjanie próbowali, ale my tego dnia byliśmy po prostu lepsi. Nie popełnialiśmy wielu błędów. Dodatkowo mieliśmy nerwy jak ze stali. Do czasu. Rosjanie jakiś cudem, tak to trzeba określić, zmniejszyli straty do dwóch punktów. Wszystko przez celny rzut za trzy Fridzona i faul Marcina Gortata. W końcówce daliśmy jednak radę!

Drugie zwycięstwo na EuroBaskecie stało się faktem. Pokonaliśmy Bośnię i Hercegowinę oraz Rosję. Trybiki Mike’a Taylora zatrybiły. Lille… Tam rozegrana zostanie druga część mistrzostw. Jesteśmy coraz bliżej!

Rosja – Polska 79:82 (22:19, 18:23, 16:18, 23:22)

Z Montpellier,

Paweł Łakomski

SPECJALNY KOD RABATOWY -20% OD SKLEPKOSZYKARZA.PL NA CZAS EUROBASKETU TYLKO DLA CZYTELNIKÓW OFENS!

ofens_sklepkoszykarza_eurobasket*

*Rabat nie obejmuje modeli Jordan Retro i QS

Untitled-1

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Paweł Łakomski
Właściciel OFENS.CO

Słupszczanin zakochany w koszykówce. Gdzie grają, tam jestem. Piszę, analizuję, ale przede wszystkim rozmawiam.

Komentarze