Walka o Rio nadal trwa! Będą niespodzianki?

Data:

Czwartkowy OFENS! Kajzerka

Porażka z reprezentacją Hiszpanii w pierwszej fazie eliminacyjnej ostatniego EuroBasketu odebrała nam szansę na walkę o Rio w trakcie turniejów kwalifikacyjnych, ale dlla fanów międzynarodowego basketu jeszcze sporo emocji przed zbliżającymi się Igrzyskami. FIBA zatwierdziła już mecze rozgrywek kwalifikacyjnych. Do rozdania pozostały trzy bilety, dlatego rywalizacja odbędzie się w trzech miastach – Belgradzie, Turynie i Manili.

System jest prosty. Mamy łącznie osiemnaście reprezentacji starających się o grę w Brazylii. W każdym mieście jest sześć drużyn podzielonych na dwie grupy. Z każdej wychodzą po dwie drużyny, które zagrają w półfinałach. Tylko zwycięzca z każdego miasta otrzyma promocję na IO. Wśród faworytów Serbia, Czechy, Turcja, Francja, Kanada, Grecja, Chorwacja czy Włochy. Rywalizacja będzie miała miejsce w dniach 4-10 lipca.

Tak natomiast wyglądają grupy:

Belgrad:

Grupa A

Serbia

Angola

Portoryko

Grupa B:

Japonia

Czechy

Łotwa

Manila:   

         

Grupa A:  

Turcja

Senegal

Kanada

Grupa B:

Francja

Nowa Zelandia

Filipiny

Turyn:

Grupa A:  

Grecja

Meksyk

Iran

Grupa B:

Chorwacja

Tunezja

Włochy

W żadnej nie ma pewniaka. Serbowie muszą uważać zarówno na Czechów prowadzonych przez Vesely’ego i Satoransky’ego, jak i na Portoryko, które na jedynce ma J.J. Bareę – najbardziej kłopotliwego gracza dla każdej defensywy. Ciągle jednak drużyna Aleksandara Dordevića jest tutaj faworytem, mając w rotacji kilku klasowych Europejczyków. Jeszcze w trakcie fazy grupowej ostatniego EuroBasketu byli mocnym kandydatem do zwycięstwa, lecz w Lille stracili koncentrację i dali się połknąć w bardzo łatwy sposób. Dużo w grze Serbów opiera się na dyspozycji dnia Milosa Teodosićą. Ten bywa bardzo kapryśny.

Na Filipinach faworytem są gospodarze poprzedniego EB, mianowicie Francuzi. Mistrzostwa Europy powinny jednak co nieco nauczyć drużynę Vincenta Colleta na temat bycia faworytem. W trakcie turnieju przyjdzie im się zmierzyć z Kanadą, która w ostatnich latach wzmocniła swój skład nazwiskami z NBA, świetnie odnajdującymi się w systemie Jaya Triano (Wiggins, Thompson, Olynyk, Joseph, Bennett, Nicholson, Powell). To od jakiegoś czasu moja nowa ulubiona reprezentacja grająca nie tylko widowiskowy, ale także rozwojowy basket. Na każdy kolejny turniej jadą z większym doświadczeniem i lepszą znajomością własnych potrzeb.

Liderem Kanadyjczyków jest Andrew Wiggins. W Stanach obawiają się trochę, że rozwój zawodnika Minnesoty Timberwolves za bardzo zmierza w kierunku indywidualnych rozwiązań, a za mało tam dzielenia się piłką i wykorzystywania faktu, że obrona coraz bardziej skupia się na zawodniku. Wiggins mając 20 lat ciągle jest koszykarzem, który łapie wiele nowych nawyków. Jego elastyczność stanowi zarówno szansę, jak i zagrożenie. Teraz widać jak bardzo Minnesocie brakuje Flipa Saundersa. On znacznie lepiej w porównaniu do Sama Mitchella koordynował rozwój młodych graczy.

Czarnym koniem w Manili będą Filipińczycy, prowadzeni przez Andraya Blatche’a. To szczególnie sfiksowany na tle koszykówki naród, co FIBA potwierdziła oddając im organizację turnieju kwalifikacyjnego. Filipińczycy podczas mistrzostw Azji 2015 rozgrywanych w Chinach, dopiero w finale ulegli gospodarzom.

W Turynie natomiast rywalizacja najprawdopodobniej odbędzie się pomiędzy Włochami, Chorwatami oraz Grekami, natomiast Meksyk spróbuje zrobić niespodziankę. Gospodarze turnieju po raz pierwszy będą prowadzeni przez nowego szkoleniowca. Po sześciu latach z reprezentacja pożegnał się Simone Pianigiani i jego miejsce zajął Ettore Messina – jeden z najbardziej utytułowanych europejskich szkoleniowców, obecnie pierwszy asystent Gregga Popovicha w San Antonio Spurs.

Na razie nie wiadomo kto dla Messiny zagra, ale jeśli Marco Belinelli, Danilo Gallinari i Andrea Bargnani pozostaną zdrowi, Włosi będą mieli wystarczająco dużo, aby w końcu wynieść swoją grę poziom wyżej i potwierdzić sceptykom, że należą do europejskiej czołówki.

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Michał Kajzerek
Współpracownik

Komentarze

Jedna odpowiedź