Wielki Hrycaniuk! Wielki Koszarek! Stelmet wygrywa!

Data:

Nawet jeśli chce odejść, nawet jeśli jest blisko, nawet jeśli we Włocławku czeka na niego już koszulka – nieważne! Adam Hrycaniuk, dzień po mikołajkach, był wielki w spotkaniu przeciwko Dinno Sassari. Bestia postraszył włoskich makaroniarzy i głównie dzięki niemu, mistrzowie Polski mogą się cieszyć ze zwycięstwa.

To nie był łatwy pojedynek dla podopiecznych Artura Gronka. Znów fatalny początek, brak koncentracji. Od samego początku Stelmet BC – trochę na własne życzenie – musiał gonić przeciwnika. Zastanawia nas ten słaby początek. Skąd to się bierze? Proste błędy, proste wybicia piłki na aut, problemy z chwytem. Z każdą minutą spotkania mistrzowie Polski się rozkręcali. I aż chce się napisać:

Można? Można!

No właśnie. Kilka linijek musimy poświęcić Adamowi Hrycaniukowi. Adama znamy nie od dziś. Wszyscy dobrze wiemy, że w każdym meczu powstrzyma centra rywala, zbierze parę piłek i w ramach umowy komercyjnej z naszym portalem, ustawi się parę razy na OFENS! Tak, tak – mamy to w kontrakcie. A tak poważnie? Nie pamiętamy tak dobrego występu Adama w ofensywie. Ręce same składały się do oklasków, zresztą kibice Stelmetu BC stanęli na wysokości zadania. Wiecie kto nawet doceniał grę Bestii? Właściciel klubu, Janusz Jasiński – z uśmiechem i chyba nawet podziwem patrzył na kolejne punkty swojego „ulubionego” zawodnika.

Końcówka spotkania to prawdziwy horror. Mistrzowie Polski musieli gonić i się udało! Szczególne brawa należą się Łukaszowi Koszarkowi, który najpierw trójką a’la Stephen Curry przywrócił swój zespół do gry, a następnie akcją jak Juan Carlos Navarro zapewnił zwycięstwo Stelmetowi. Ale to był mecz!

Stelmet BC Zielona Góra – Dinamo Sassari 81:78

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Paweł Łakomski
Właściciel OFENS.CO

Słupszczanin zakochany w koszykówce. Gdzie grają, tam jestem. Piszę, analizuję, ale przede wszystkim rozmawiam.

Komentarze