Zagadki Rosjan, jak zagrają z Polską?

Data:

Obraz gry Rosjan w meczu z Izraelem był dokładnie taki sam, jak obraz koszykarskiej federacji tego kraju przez kilka ostatnich lat. Aby nie podjąć za dużo dobrych decyzji, Rosjanie w drugiej połowie postanowili przestać myśleć. Kontrolowali Izrael dzięki agresywnej obronie i szybko prowadzonej ofensywie, potem zrelaksowani pozwolili rywalowi dyktować tempo. Sborna w swoich głowach nie wróciła już do poziomu z początku starcia.

Kwestia przygotowania psychicznego do EuroBasketu może mieć dla Rosjan kluczowe znaczenie. Oni na początku sierpnia nie mieli pewności, czy zagrają w Montpellier. Z powodu strasznego bałaganu w federacji, zostali zawieszeni przez FIBA. Ustalono jednak, że strony spotkają się 9 sierpnia, aby dać Rosjanom możliwość obrony swojego stanowiska. Światowa federacja zaakceptowała argumenty przedstawicieli i Rosję przywrócono w prawach członka.

Zamieszanie mogło jednak mieć duży wpływ na to, jak zawodnicy podchodzili do okresu przygotowań. Załamanie gry, jakie nastąpiło w drugiej połowie sugeruje, że faktycznie stało się coś niedobrego. Na to wskazywali też rosyjscy dziennikarze relacjonujący przygotowania w mediach internetowych. Napełnieni duchem koszykówki Davida Blatta z rozrzewnieniem wspominali czasy Igrzysk w Londynie, całkowicie ignorując to, co Rosja prezezentuje sobą teraz.

Przeciwko Izraelowi rozegrali mecz, który nie pozwoli Pashutinowi zasnąć. Kilka krótkich faktów, które mogą mieć odbicie na jutrzejszym meczu Rosjan z Polakami. Ten podobnie jak sobotnie starcie, rozpocznie się o godzinie 15:00.

– Sborna uparcie utrzymuje ustawienie 5-0, czyli z pięcioma zawodnikami na obwodzie. To pozwala im robić spacing i rozrzucać piłkę po całym obwodzie. Zagrożenie w takich sytuacjach stanowią zawodnicy rolujący do kosza. Gdy obrona zapatrzy się na ruch piłki, (tzw. ball-watching), rolujący kreuje dla siebie sporo miejsca w środku.W takich momentach zawodnicy z obwodu szukają podań wprowadzających (tzw. entry-passów).

– Dużo akcji Rosjanie rozpoczynają od pick-and-rolla na jednym skrzydle i przerzucają piłkę do zawodników na słabej stronie. W pierwszej kolejności szukają rzutów za trzy punkty. W meczu z Izraelem oddali takich aż 29, trafiając 11. Najgroźniejszym strzelcem jest natomiast Dmitry Khvotsov (4/6 za trzy).

– Rosjanie bronią agresywnie, ponieważ nie boją się zmieniać krycia. Switchują niemal wszystko. Interesujące jest natomiast to, co dzieje się po zmianie krycia na wyższego gracza, który ma przewagę. Wówczas chcąc się “odswitchować”, szukają pomocy na skrzydle, nie starając się wrócić do pierwotnego zawodnika. To może mało istotne, ale ciekawe z perspektywy systemu obrony, bo narażają się na nieprzyjemne mis-matche. Stosują także strefę.

– Rosjanie nie mają obrońcy na Marcina Gortata i nie mają dobrego blokującego. Bardzo skrzywdziła ich nieobecność Timofieja Mozgowa. Będziemy szukać przewagi w match-upie centra Washington Wizards. Ten jednak musi unikać łapania fauli w pierwszych minutach kwarty otwierającej spotkanie. Z Izraelem nasz kolejny rywal przegrał 30:16 w punktach z pomalowanego i mieli tylko jeden blok w 40 minut.

– Organizują mało ruchu bez piłki, skupiają się na rozciąganiu defensywy. W ten sposób mogą także uśpić czujność obrony rywala, łapiąc go na wspomnianym wcześniej ball-watchingu. W wielu momentach przypominają Polaków z początku przygotowań, gdy kreowaliśmy tylko dwójką graczy, a reszta rozciągała defensywę nie korzystając z zasłon bez piłki.

– Ruch bez piłki zaczyna się w momencie, gdy na parkiecie nie ma konkretnego rozgrywającego i kozłowanie spada na różnych zawodników. To naturalna reakcja, my też gramy w ten sposób. Próbują także wykorzystać wysokich w high-post, czyli okolicach linii rzutów osobistych. Rozrzucają stamtąd piłkę do rogu, skąd wielu Rosjan ścina bezpośrednio pod kosz.

– Znaczące może być również to, że Rosjanie dobrze kryją zawodników poruszających się bez piłki. Szybko i bez fauli zamykają pozycje strzelcom oraz dobrze radzą sobie na zasłonach. Nasi strzelcy będą musieli się sporo nabiegać, aby wykreować dla siebie dobrą pozycję. Możemy próbować wykorzystać słabszą stronę, czyli skupić obronę rywala na jednej i szukać długich podań do strzelców po drugiej.

To i wiele więcej już jutro o godzinie 15:00 Bez wątpienia jeden z najważniejszych meczów Polski na EuroBaskecie. Mamy potencjał, aby ich pokonać.

Z Montpellier,

Michał Kajzerek

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Michał Kajzerek
Współpracownik

Komentarze

Jedna odpowiedź