Zamojski odpalił działo! Stelmet wygrywa drugi mecz w BCL

Data:

Czy na spotkania Stelmetu BC jest selekcja? Właściwie pusta hala CRS nie prezentuje się jak prawdziwa twierdza. Raczej skromny domek, do którego domownicy raczej nie mają ochoty wracać. To nie pierwszy raz w tym sezonie kiedy frekwencja na meczach w Zielonej Górze pozostawia wiele do życzenia. Chyba czas zastanowić się gdzie jest problem, bo mistrzowi Polski nie przystoi w telewizji pokazywać zielone krzesełka.

Kibice zawiedli, ale przynajmniej koszykarze stanęli na wysokości zadania. I to jak! Jesteśmy prawie pewni, że Saso Filipovski po tym spotkaniu wyśle smsa Arturowi Gronkowi: good defense!

Można powiedzieć, że obrona Stelemtu BC funkcjonowała dziś bezbłędnie. Goście z Węgier zostali zatrzymani na 63 punktach. Mistrzowie Polski dołożyli do tego szaleńczy atak, który był dziś nie do zatrzymania. Szczególnie jeden sympatyczny pan z Elbląga. Tak, tak – wiemy, że kilka razy już o tym pisaliśmy, ale tak gra gość z Nad Jaru! Przemek Zamojski – sześć celnych rzutów za trzy! I to odpowiednim czasie, kiedy Stelmet BC budował swoją przewagę. Swoje punkciki z dystansu dorzucił też dwa razy z rzędu niewidoczny przez cały mecz Karol Gruszecki.

W każdym razie mistrzowie Polski odnotowali wreszcie drugie zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Rywal? Raczej europejska średniawka, więc nie ma czym się zachwycać. Martwi nas jednak ta straszna frekwencja na trybunach. Czy moda na koszykówkę w Zielonej Górze minęła? A może skoro zasmakowało się tortu z Euroligi, to wyrób fibowski nie smakuje tak samo?

Stelmet BC Zielona Góra – Szolonoki Olaj 83:63

Stelmet BC: Zamojski 23, Djurisić 14, Florence 12, Koszarek 7, Gruszecki 6, Vaughn 6, Kelati 5, Moore 4, Hrycaniuk 4, Zajcew 3, Der 0.

Zainteresuje Cię również:


O Autorze

Paweł Łakomski
Właściciel OFENS.CO

Słupszczanin zakochany w koszykówce. Gdzie grają, tam jestem. Piszę, analizuję, ale przede wszystkim rozmawiam.

Komentarze

Jedna odpowiedź