Finały Konferencji Zachodniej: Golden State Warriors prowadzi 3-0 nad Dallas Mavericks

Historia jest teraz po stronie Warriors, ponieważ żadna drużyna nigdy nie wróciła z przegranej serii 3:0 w NBA Playoffs w 146 próbach.

Steve Curry prowadził Golden State z 31 punktami za 11 asyst i 5 zbiórek, podczas gdy Andrew Wiggins – który w czwartej kwarcie trafił do siatki potężnym uderzeniem gwiazdy MAF, Luki Doncica – dodał dublet. Sam z 27 punktami, 11 zbiórkami i trzema asystami.

„Kiedy wygrywasz 2:0 i wygrywasz na drodze, daje to dławiący chwyt i kontrolę nad serią. To ogromne” – powiedział dziennikarzom Curry.

„Oczywiście wiemy, że praca nie jest wykonana, ale miło jest wiedzieć, że możemy we wtorek pobawić się pieniędzmi domu i spróbować wykonać zadanie”.

Doncic kontynuował swoją solową magię po sezonie z 40 punktami i 11 zbiórkami, ale zawiódł go kilku kolegów z drużyny podczas rozczarowującej nocy na ojczystej ziemi.

Trzej nowicjusze z Dallas — Dorian Finney Smith, Dwight Powell i Reggie Bullock — zdobyli łącznie zaledwie 12 punktów, podczas gdy Reggie Bullock i Maxi Kleiber zdobyli zero punktów odpowiednio w 40 i 24 minucie.

Mavericks przekroczyło wszelkie oczekiwania w tym sezonie, w dużej mierze dzięki organizacji zaszczepionej przez nowego trenera Jasona Kidda i oszołomiło Phoenix Suns, finalistów NBA w zeszłym sezonie, w półfinale Konferencji Zachodniej.

Jednak doświadczeni, wypróbowani w boju Warriors okazują się być o krok za daleko dla Dallas w swoim pierwszym prawdziwym playoffie z Doncicem na czele.

„To była wielka lekcja, której nauczyliśmy się od nas”, powiedział dziennikarzom United Kid. „To nie koniec”. „To był dopiero początek i powiedziałem to w serii Phoenix, jeśli pamiętacie. Mieliście dobre wspomnienia”.

Wojownicy z pewnością nie przyjęliby tej inicjatywy za pewnik; W 2016 roku przegrali finały NBA po przewadze 3-1 nad Cleveland Cavaliers dowodzonymi przez LeBrona Jamesa, a porażka pozostaje bolesną plamą na życiorysach dynastii Golden State.

READ  Osiem zostało eksmitowanych po dzikiej bójce między Seattle Mariners a Los Angeles Angels

„Wygranie finału raz nie znaczy absolutnie nic” – powiedział dziennikarzom Draymond Green. „Musisz wygrać kolejny mecz, a ta gra nie będzie łatwa.

„Więc musimy upewnić się, że jesteśmy bardziej skoncentrowani niż dzisiaj. Mecze końcowe są zawsze najtrudniejsze. Musimy wyjść i wygrać mecz. Nie dadzą nam tego.”

Czwarty mecz we wtorek w Dallas.

Warriors starają się dotrzeć do szóstych finałów NBA w ciągu ośmiu sezonów i zmierzą się z Miami Heat lub Boston Celtics.

The Heat prowadzi obecnie tę serię 2-1, a mecz 4 zaplanowano na poniedziałek wieczorem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.