Korytarze ewakuacyjne Mariupola „w rękach okupantów”, gdy burmistrz prosi wszystkich o opuszczenie

W poniedziałek burmistrz Mariupola powiedział, że korytarze ewakuacyjne są w dużej mierze pod kontrolą sił rosyjskich po tygodniach bombardowań, które zniszczyły miasto, zabijając nieznaną liczbę cywilów i zmuszając setki tysięcy mieszkańców do opuszczenia swoich domów.

„Nie wszystko jest w naszej mocy”, powiedział burmistrz Vadim Boychenko w wywiadzie telewizyjnym na żywo. „Niestety jesteśmy dzisiaj w rękach okupantów”.

Boychenko wezwał do całkowitej ewakuacji pozostałych mieszkańców Mariupola, który liczył ponad 400 000 osób, zanim Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę 24 lutego.

„Według naszych szacunków w oblężonym mieście Mariupol, gdzie nie można żyć, bo nie ma wody, elektryczności, ogrzewania i komunikacji, mieszka dziś około 160 tysięcy ludzi” – powiedział. „To naprawdę przerażające”.

Nie było jasne, czy w mieście nadal toczą się walki.

Ukraińscy urzędnicy twierdzili, że siły rosyjskie uniemożliwiły konwojom humanitarnym bezpieczne podejście do miasta lub jego opuszczenie.

Prorosyjski przywódca separatystów powiedział w niedzielę, że około 1700 mieszkańców Mariupola jest codziennie „ewakuowanych” z miasta i okolic. Ale ukraińscy urzędnicy twierdzą, że tysiące osób zostało przymusowo „deportowanych” do Rosji.

„Potrzebujemy całkowitej ewakuacji z Mariupola” – powiedział Boychenko. „Naszym najważniejszym zadaniem dzisiaj jest ratowanie każdego życia… i są nadzieje, że nam się uda. Na przykład do Mariupola trzeba jechać 26 autobusów na ewakuację, ale niestety nie dostali pozwolenia na przemieszczenie, ” powiedział.

„A ta gra jest rozgrywana każdego dnia. To satyryczna gra w stylu„ Tak, jesteśmy gotowi ”- powiedział. Można tam pojechać, ale to tak naprawdę nie działa.” Nasi bohaterscy kierowcy pod ostrzałem próbują dostać się do miejsc, do których mogą zabrać mieszkańców Mariupola i czekają z nadzieją na taką okazję. Ale Federacja Rosyjska gra z nami od pierwszego dnia”.

Statystyki opublikowane w niedzielę przez ukraińskich urzędników przedstawiają ponury obraz tygodni bombardowań i walk w miastach Mariupola.

READ  Najnowsze wiadomości dotyczące wojny rosyjsko-ukraińskiej i Zełenskiego: Aktualizacje na żywo

Z danych wynika, że ​​około 90% miejskich budynków mieszkalnych zostało uszkodzonych. 60% z nich zostało bezpośrednio trafionych, a 40% zniszczonych.

70-letnia mieszkanka Valentiny Dimory stoi obok budynku, w którym 27 marca w Mariupolu zniszczono jej mieszkanie.

Siedem szpitali miejskich – 90% pojemności szpitali miejskich – zostało uszkodzonych, z czego trzy zostały zniszczone. Uszkodzonych zostało również 3 szpitale położnicze (jeden zniszczony), 7 uczelni wyższych (trzy zniszczone), 57 szkół i 70 przedszkoli, odpowiednio 23 i 28.

Uszkodzonych zostało wiele fabryk i port miejski.

Według tych oficjalnych statystyk, przed oblężeniem miasta opuściło miasto aż 140 tysięcy osób, a około 150 tysięcy zdołało wyjechać w czasie oblężenia. Ukraińscy urzędnicy twierdzą, że 30 tys. osób zostało deportowanych z Mariupola do Rosji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.