Pisarz, który ujawnił wieści o Rihannie i ASAP Rocky, wycofuje swój pierwszy raport

aPo ekscytujących wiadomościach o ich rzekomym zerwaniu Jak najszybciej Rocky i Rihanna Powstało wiele kontrowersji. Raper rzekomo zdradził piosenkarkę R&B po tym, jak dowiedziała się, że zdradził ją z projektantką butów Aminą Muaddi. Początkowe plotki pojawiły się po tym, jak pisarz Luis Pisano napisał całą historię bez wsparcia z jakiegokolwiek źródła. W ciągu następnych 24 godzin wszyscy się rozeszli, a jedna z zaangażowanych stron natychmiast wyszła na jaw, by odrzucić to jako rażące kłamstwo. Projektant Amina Maadi Był pierwszym, który ujawnił się i stwierdził, że cała plotka była złym kłamstwem, mającym zaszkodzić wszystkim bezpośrednio zaangażowanym stronom.

Wkrótce potem Page Six i TMZ opracowali własną wersję historii. TMZ twierdziło, że rozmawiali ze źródłem bezpośrednio powiązanym z ASAP Rockym i Rihanną i natychmiast powiedzieli, że cała historia była „niepoprawna w milionach procent”. Nie minęło dużo czasu, zanim osoba, która jako pierwsza rozpuściła plotki, została nękana przez fanów Rihanny i ASAP Rocky. Luis Pisano musiał wymyślić oświadczenie, które mogłoby wyjaśnić, co wziął, ale szkody już zostały wyrządzone. Cofnięcie tego jak pismo byłoby prawie niemożliwe, nikt inny nigdy nie uwierzyłby w kolejny utwór, który publikuje.

Jak zareagował Luis Pisano?

Oto, co Pisano zamieścił na swoim koncie na Twitterze: „Witam wszystkich, więc chciałbym zająć się tą sytuacją. Wczoraj podjąłem głupią decyzję, żeby zatweetować kilka otrzymanych informacji. Nie będę mówić o źródłach, winić innych za dyskusję, że zacząłem, ponieważ pod koniec dnia podjąłem decyzję pisząc ten tweet. Nacisnąłem wyślij i umieściłem na nim swoje nazwisko. Chciałbym więc formalnie przeprosić wszystkie strony, w które byłem zaangażowany poprzez moje działania i moje niepochlebne tweety. W pełni akceptuję konsekwencje moich działań na moich tweetach i wszelkie krzywdy, które wyrządziłem.Nie mam na to wymówki, tak bardzo mnie pochłonęło Twitter Drama.

READ  Podsumowanie i reakcja WWE SmackDown: łączcie się, zamknijcie, o mój Boże!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.