Rosja okupuje Ukrainę, Zhelensky przemawia do parlamentu australijskiego

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow przeprowadzi rozmowy z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wang Yi po lewej i prawej stronie, 30 marca w Tunsi w Chinach. (Zhou Mu / Xinhua / Getty Images)

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow spotyka się w tym tygodniu ze swoimi kolegami w Chinach i Indiach – dwóch krajach nalegających na potępienie Działania Rosji na Ukrainie Wzrasta liczba zgonów w niesprowokowanym konflikcie.

Podczas swojej drugiej podróży zagranicznej od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji 24 lutego, Ławrow po raz pierwszy spotkał się z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wang Yi przed planowym lotem do Indii w czwartek.

W gazecie spotkanie Ławrowa Wang Niepokoje w Afganistanie były powierzchowne. Jednak jeden z ekspertów powiedział, że „nie do pomyślenia” jest, aby nie rozmawiali o sytuacji na Ukrainie, w tym o surowych międzynarodowych sankcjach nałożonych na Rosję i jej sojusznika Białoruś.

„Bez względu na cel podróży, nie do pomyślenia jest unikanie Ukrainy” – powiedział Steve Zhang, dyrektor SOAS Chinese Institute na Uniwersytecie Londyńskim.

Wizyta Ławrowa będzie okazją do poznania stanu stosunków z Rosją Chiny i Indie Są pod międzynarodową kontrolą, ponieważ nie zareagowali siłą na Moskwę.

Chiny i Indie odmówiły potępienia brutalnej inwazji RosjiI obaj wstrzymali się od głosowania nad rezolucjami ONZ wzywającymi do natychmiastowego zakończenia inwazji Moskwy na Ukrainę.

Pod koniec pierwszego dnia Ławrowa w Chinach w środę Pekin wyjaśnił swoje stanowisko.

„Nie ma żadnego pułapu dla współpracy chińsko-rosyjskiej, żadnego pułapu pokoju, żadnego pułapu bezpieczeństwa, żadnego pułapu oporu wobec dominacji” – powiedział rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenpin., Według Rządowa agencja informacyjna Xinhua.

Przeczytaj więcej o azjatyckiej podróży Ławrowa:

Analiza: rosyjski minister spraw zagranicznych odwiedza Chiny i Indie w cieniu wojny na Ukrainie
READ  Biden świętuje przysięgę sędziego Jacksona w Białym Domu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.